styczeń 2015:

Od wtorku, 30 grudnia (a w niektórych sklepach od 31 grudnia, tj. od środy) można już nabyć kolejny, styczniowy  świąteczny numer "Prawdę mówiąc".

  • Jaka jest jego zawartośc - patrz tekst na główniej stronie portalu.
Aktualnie nie ma żadnych nadchodzących wydarzeń.

Wiadomości polonijne

  Każde środowisko ma swojego Urbana lub Palikota, który w sposób cyniczny, wulgarny i w pewien sposób zaplanowany, stara się - mniej lub bardziej skutecznie - doprowadzać do dezintegracji tego środowiska, zniszczenia dotychczas obowiązujących wartości i szerzenia nihilizmu. Od wielu lat taką rolę pełni w środowisku amerykańskiej Polonii niejaki Andrzej Jarmakowski. Urodzony w 1953 roku w Gdańsku, kierownik biura organizacyjnego I Krajowego Zjazdu Delegatów NSZZ "Solidarność", wyemigrował do USA na początku lat 80., gdzie najpierw działał w polonijnym „POMOŚCIE”, a następnie (w Chicago) jako „dziennikarz”. Cudzysłów jest tu uzasadniony ze względu na wyjątkowo brukowy charakter jest działań publicystycznych. Przypuszczalnie, gdyby Polonia w Chicago miała wypowiedzieć się, kogo uważa za największego szkodnika w tym środowisku, Jarmakowski zająłby w tego typu rankingu bardzo wysokie miejsce.  Ze względu na Urbanowo-Palikotowy sposób funkcjonowania, wielu przedstawicieli (w większości prawicowej) Polonii chicagowskiej od lat już dopatrywało się jakiegoś drugiego dna w tej niezwykle agresywnej wojnie Jarmakowskiego z tym środowiskiem. Słyszało się nawet takie opinie, iż „nawet gdyby Jarmakowski nie współpracował z jakimiś służbami nieprzychylnymi Polsce i Polonii, to zachowuje się tak, jakby był takim współpracownikiem”. Oczywiście w wielu wypadkach tego typu oskarżenia – co sam wielokrotnie wykazałem na podstawie dokumentów z IPN – były niesłuszne, krzywdzące dla działaczy polonijnych, podejrzewanych o współpracę np. z SB. Niedawno jednak trafiłem w IPN na dokumenty, które bezsprzecznie dowodzą, iż Jarmakowski spotykał się potajemnie z rezydentami komunistycznej Służby Bezpieczeństwa z konsulatu PRL w Chicago w roku 1989 – patrz np.: http://niepoprawni.pl/blog/7578/odznaczony-dzien...   na zdjęciu powyżej - Andrzej Jarmakowski, fot. PfP   Skompromitowany w Chicago jak nikt inny Tutaj jednak chciałbym przedstawić jedynie aktywność Jarmakowskiego (i ludzi, dzięki którym może w dalszym ciągu działać w Chicago) jako „publicysty” lub dokładniej mówiąc propagandysty, przypominającego w sposobie działania Jerzego Urbana lub Janusza Palikota. Jarmakowski i jego wspólnicy mają oczywiście zadanie bardzo utrudnione, gdyż – jak już wspomniałem wyżej – Polonia chicagowska jest w większości konserwatywna, nastawiona bardzo patriotycznie. Dlatego Jarmakowski był odrzucany przez kolejne grupy polonijne i dzisiaj znalazł się na ich marginesie. W środowisku polonijnym kojarzony jest z działaniami typowymi dla mediów brukowych - np. z takimi tekstami (autorstwa samego Jarmakowskiego), jak „Nie byłem sutenerem Wałęsy”. Ciekawostką jest, że gdy Wałęsa przyjechał do Chicago w 1996 roku – już nie jako prezydent – Jarmakowski zmienił front i stał się nagle zwolennikiem Wałęsy, podobnie zresztą jak jego późniejszy, zagorzały przeciwnik Andrzej Czuma – patrz: audycja telewizyjna z udziałem m.in. Walęsy, Czumy i Ciesielczyka: http://www.youtube.com/watch?v=bff4J7XnH64 W tym miejscu warto zauważyć, iż w Polsce – w swych potyczkach z adwersarzami - na treści prezentowane na portalu Jarmakowskiego powołuje się starosta dąbrowski, Tadeusz Kwiatkowski, o czym będzie jeszcze w następnych częściach tego artykułu.  Gdy Jarmakowski – przed laty - był redaktorem polonijnego „Dziennika Chicagowskiego”, pismo to staczało się po równi pochyłej: „Nielicznych czytelników skłaniały ostatnio do sięgania po „Chicagowski” już tylko ciągnące się niczym kiepski serial polemiki - pyskówki Andrzeja Jarmakowskiego - redaktora naczelnego dziennika, który w swych felietonach regularnie dokładał Łucji Śliwie, autorce programu „Otwarty mikrofon” i wielu innym. (…) Kiedy „Dziennik Chicagowski” nie ukazał się na Wielkanoc 2006 wiadomo już było, że to początek końca. „Chicagowski” dogorywał jeszcze przez parę miesięcy, by w lipcu paść zupełnie.”  Bezrobotny Jarmakowski zaczął wówczas funkcjonować jako redaktor portalu internetowego ProgressForPoland, którego założycielem i wydawcą jest niejaki Piotr Sven Dąbrowski (syn polskiego piosenkarza Andrzej Dąbrowskiego – „Zielono mi”), o którym czytamy na jednej ze stron polonijnych: „kierowca limuzyny, przedstawiający się na łamach jako ‘działacz społeczny’” (The Polonia Portal, 10 sierpnia 2006). Na swym portalu Jarmakowski – jak zauważa jeden z polskich emigrantów w Chicago - „popisał się ostatnio obrzydliwymi komentarzami (…) bezcześci pamięć śp. Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego. (…) uaktywnił się… i ma… opluwać wszystko co polskie i wszystko co patriotyczne”. Paradoksalnie, w październiku 2009 Andrzej Jarmakowski został odznaczony przez tegoż Prezydenta RP! Przeciwko tej decyzji zaprotestowało polonijne środowisko niepodległościowe w Chicago, gdy wyszło na jaw, że Jarmakowski współpracował w 1989 roku z rezydentami SB w Konsulacie PRL. Pisał o tym np. tygodnik WPROST (2009-10-15) - całość patrz: http://www.wprost.pl/ar/175166/Prezydent-odznacz...  : „…redaktor naczelny portalu ProgressforPoland.com Andrzej Jarmakowski z Chicago nie zasłużył na otrzymanie odznaczenia państwowego – twierdzą przedstawiciele Komitetu Pamięci Polonijnej w Chicago. Ich zdaniem prezydent został w sprawie Jarmakowskiego wprowadzony w błąd - ponieważ nikt nie poinformował go o dokumentach, które znajdują się na temat polonijnego działacza w IPN. Amerykańska Polonia z Chicago ma zamiar ujawnić treść dokumentów dotyczących Jarmakowskiego 18 października w byłej siedzibie Stowarzyszenia Weteranów Armii Polskiej w Chicago…. ze względu na treść tych dokumentów, jak i na fakt, że Jarmakowski prowadzi ‘szkodliwą działalność w środowisku polonijnym w USA’, prezydent nie powinien był przyznawać mu odznaczenia państwowego”.  Przypomnijmy, w 2007 roku odznaczony został także Piotr Mroczyk, ostatni dyrektor sekcji polskiej Radia Wolna Europa, który wcześniej był tajnym współpracownikiem SB o pseudonimie "69", o czym pisałem już wcześniej na łamach „Prawdę mówiąc”,  patrz także: http://niepoprawni.pl/blog/7578/ostatni-dyrektor...   Marek Ciesielczyk – ciąg dalszy w numerze listopadowym „Prawdę mówiąc”
czytaj więcej...

(1 komentarzy)

27 stycznia 2013 w Phoenix w Arizonie (na zaproszenie Radia POMOST) oraz 3 lutego – w Los Angeles (na zaproszenie Kongresu Polonii Amerykańskiej) dr. Marek Ciesielczyk wygłosił wykłady na temat obecnej sytuacji w Polsce oraz działalności agentów komunistycznej Służby Bezpieczeństwa w środowisku Polonii amerykańskiej. Wykład w Los Angeles Redaktor naczelny „Prawdę mówiąc" uzasadnił dlaczego według niego dzisiejsza Polska nie jest państwem w pełni demokratycznym. W drugiej części prelekcji Polonia amerykańska w Arizonie i Kalifornii mogła zapoznać się ze zgromadzonymi przez prelegenta materiałami z IPN, obrazującymi aktywność komunistycznej Służby Bezpieczeństwa w USA . Po wykładzie red. Ciesielczyk długo odpowiadał na pytania. Poniżej prezentujemy fragmenty wystąpienia dr. Ciesielczyka w Los Angeles, które dotyczą m.in. działalności: - Piotra Mroczyka, ostatniego dyrektora sekcji polskiej Radia Wolna Europa oraz działacza polonijnego w USA, który był tajnym współpracownikiem SB (TW SB) o pseudonimie „69", - Romana Żelaznego, także pracownika Radia Wolna Europa i publicysty pism polonijnych w USA, który był TW SB „WITOLD SŁOTA", - Zygmunta Podbielskiego, polonijnego działacza organizacji b. żołnierzy AK w Chicago, który był kontaktem informacyjnym SB o pseudonimie „FEN", - Józefa Migały, prowadzącego w Chicago radio „Głos Polonii", który przekazywał SB nieformalnie informacje w ramach sprawy „ŚWISTAK", - Roberta Lewandowskiego, prowadzącego program radiowy i telewizyjny w Chicago, który także nieformalnie przekazywał informacje SB, - Adama Grzegorzewskiego, właściciela biura turystycznego w Chicago, który był także nieformalnym informatorem SB, - Andrzeja Jarmakowskiego, b. działacza „Solidarności" i dziennikarza polonijnego w Chicago, który w 1989 roku spotykał się potajemnie z rezydentami SB z konsulatu PRL w Chicago, - Edwarda Duszy, redaktora „Gwiazdy Polarnej", który nieformalnie spotykał się z rezydentem SB z konsulatu PRL w Chicago w 1989 roku, - Mariana Pruska, b. Prezesa Koła AK w Chicago, który był kontaktem operacyjnym SB. Wykład w Phoenix (po lewej Wiktor Żółciński z RADIA POMOST) Inne fragmenty wykładu dr. Ciesielczyka w Phoenix dotyczą obecnej sytuacji politycznej w Polsce oraz działalności Wojciecha Wierzewskiego, prawej ręki trzech kolejnych prezesów Kongresu Polonii Amerykańskiej, który był kontaktem operacyjnym SB o pseudonimie „TOWER" oraz Wacława Sikory, jednego z 19 najważniejszych działaczy „Solidarności" w 1981 roku, obecnie zamieszkałego w okolicach właśnie Phoenix (!), który był tajnym współpracownikiem SB o pseudonimie „RETURN". Redaktor Ciesielczyk przedstawił także dokumenty, które wskazują na to, że wielu działaczy polonijnych było niesłusznie podejrzewanych o współpracę z SB, np. Stanisław Chęciński - działacz Kongresu Polonii Amerykańskiej z Phoenix. Dr Marek Ciesielczyk mówił także o tym, dlaczego część Polonii amerykańskiej tak bardzo boi się ujawniania nazwisk byłych kapusiów SB oraz o tym, dlaczego znany historyk Sławomir Cenckiewicz, b. pracownik IPN, nie ujawnił nazwisk istotnych, polonijnych współpracowników SB, choć miał znacznie lepszy dostęp do dokumentów IPN niż Ciesielczyk. Na naszym portalu można także znaleźć inne artykuły nt. wizyt red. Ciesielczyka w Los Angeles oraz w Phoenix, dotyczące m.in. życia tamtejszej Polonii oraz atrakcji turystycznych. Poniżej prezentujemy filmy przedstawiające fragmenty wykładów dr. Marka Ciesielczyka w Los Angeles oraz w Phoenix oraz relacje filmowe z wizyt w Kalifornii, Arizonie i Meksyku oraz z życia Polonii w Kalifornii i Arizonie.
czytaj więcej...

(16 komentarzy)

2013-02-10 15:46

Polonia w Los Angeles

Wydawałoby się, iż na zachodnim wybrzeżu USA, w Kalifornii związek Polonii z Polską lub – dokładniej mówiąc – z polskością jest znacznie mniejszy niż np. w Chicago czy Nowym Jorku. Jest przeciwnie. (na zdjęciu obok Natalia Kamińska i Marek Ciesielczyk) Wielki patriotyzm Polonii kalifornijskiej jest takim samym fenomenem jak tej w Arizonie (o tym czytaj w innym artykule poniżej). Niemal cała aktywność polonijna skupia się w polskiej parafii w Los Angeles, gdzie proboszczem jest ksiądz Rafał Dyguła, Chrystusowiec, który podobnie jak proboszcz polskiej parafii w Phoenix, jest księdzem bardzo pracowitym, wyjątkowo przyjaznym i odważnym zarazem. Dom Polskiego Seniora kierowany jest przez fundację. Obok polskiego kościoła funkcjonuje Dom Polskiego Seniora „Szarotka", w którym mieszka kilkudziesięciu zasłużonych Polonusów (m.in. byłych żołnierzy armii Andersa). Instytucja ta jest samodzielna, kierowana przez Polish Retirement Foundation. Odgrywa ważną rolę zwłaszcza dla starszych osób samotnych, które za ok. 1200 dolarów miesięcznie znaleźć tu mogą nie tylko bardzo przyzwoite mieszkanie, ale znakomite wyżywienie, przygotowywane przez polskich kucharzy. "Szarotką" kieruje bardzo sprawnie Edward Hofman. Obok kościoła i „Szarotki" funkcjonują inne obiekty wykorzystywane np. przez harcerzy czy też na organizację spotkań, wykładów etc. Polski kościół w Los Angeles Od pewnego czasu Kongresem Polonii Amerykańskiej kieruje tu Natalia Kamińska, która do niedawna pracowała we władzach miejskich Los Angeles (w ratuszu miejskim). Jest to osoba nie tylko energiczna, dobrze zorganizowana, ale także odważna, co nie jest rzeczą oczywistą wśród dzisiejszych działaczy polonijnych. Pani Natalia prowadzi także polonijny program radiowy. Bardzo pozytywną rolę w środowisku polonijnym w Los Angeles odgrywa także Krzysztof Zawitkowski oraz dr Zbysław Petryka, emerytowany chemik, który działa zarówno w „Szarotce", w/w radio polonijnym jak i w dwujęzycznym piśmie polonijnym „Wiadomości Polonijne", gdzie jest redaktorem naczelnym wydania polskojęzycznego. Bardzo ciekawą postacią w Los Angeles jest Jan Małek, założyciel i Prezydent Polish-American Foundation for Economic Research and Education. Zawsze sympatyzował z polskimi wolnorynkowcami typu Janusz Korwin-Mikke. Los Angels - downtown Poniżej prezentujemy więcej zdjęć z życia Polonii w Los Angeles oraz relację filmową, a także filmy z fragmentami wykładu red. Marka Ciesielczyka w LA i wizyty w tym mieście.
czytaj więcej...

(4 komentarzy)

Dzisiaj, 2 grudnia 2012 w największej polonijnej rozgłośni radiowej WPNA 1490 AM w Chicago emitowano korespondencję Marka Ciesielczyka, redaktora naczelnego pisma i portalu "Prawdę mówiąc". Polonia chicagowska mogła słuchać korespondencji red. Marka Ciesielczyka "na żywo", w niedzielę od godziny 8:35 do 8:55 czasu chicagowskiego. Audycja ta była dostępna także w Internecie. Emitowała ją największa polonijna rozgłośnia radiowa WPNA 1490 AM (w ramach audycji Marianny Dziś "RADIO DZISIAJ"). W Polsce audycji red. Ciesielczyka można było słuchać w Internecie, w niedzielę, od godz. 15:35 do 15:55 czasu polskiego. Link do WPNA:  http://wpna1490am.com/wpna56.asx Gdybyś nie mógł bezpośrednio wejśc na tę stronę chicagowskiej rozgłośni, wpisz w wyszukiwarce "WPNA1490", a następnie wybierz jeden z 4 sposobów wejścia na program radiowy "na żywo". Dr Marek Ciesielczyk komentował aktualne wydarzenia w Polsce i na świecie, a także w naszym regionie. W swej dzisiejszej korespondencji mowił m.in. o "najsłynniejszej" na świecie autostradzie (między Krakowem i Tarnowem), po której nie mogą się poruszać samochody ciężarowe, o eutanazji ekonomicznej w Polsce (dotyczącej nawet dzieci), o klubie żużlowym, który zdobył mistrzostwo Polski i był zagrozony degradacją do niższej ligi, o "terroryście" z Ćwikowa, a także o przyczynach zrównania się notowań sondażowych PO i PiS.  Marek Ciesielczyk przez wiele lat był europejskim korespondentem chicagowskiego Radia WPNA, w latach 90. pracował jako Visiting Professor na University of Illinois w Chicago (był wykładowcą sowietologii). 
czytaj więcej...

(6 komentarzy)