styczeń 2015:

Od wtorku, 30 grudnia (a w niektórych sklepach od 31 grudnia, tj. od środy) można już nabyć kolejny, styczniowy  świąteczny numer "Prawdę mówiąc".

  • Jaka jest jego zawartośc - patrz tekst na główniej stronie portalu.
Aktualnie nie ma żadnych nadchodzących wydarzeń.

Kompromitacja Rady Miejskiej na stypie po aresztowaniu prezydenta Ryszarda Ś.

2013-10-08 21:29

- Sesja nadzwyczajna okazała się zwyczajnym blamażem radnych tarnowskich

 

Gdyby jakiś nauczyciel został aresztowany pod zarzutem pedofilii, a następnie wypuszczony na wolność i miałby później być na przykład kierownikiem kolonii letniej, czy wysłalibyście Państwo swoje dziecko na taką kolonię, gdyby nauczyciel był tylko podejrzanym, a nie skazanym? Podejrzewam, iż 99% ludzi nie zaryzykowałoby, w tym także piszący te słowa, mimo, że w Polsce (podobno państwie prawa?) obowiązuje zasada domniemania niewinności podejrzanego.

____________________________________________________________________________________________________________

Jako że przewodniczący Rady Miejskiej w Tarnowie nie dopuszcza na sesji do głosu mieszkańców miasta, jedynie w sposób zaprezentowany na zdjęciu można zadawać pytania i wyrażać swe opinie na Sali Lustrzanej....

_____________________________________________________________________________________________________________

Tak też jest w przypadku aresztowanego niedawno pod zarzutem korupcji prezydenta Tarnowa Ryszarda Ś. Aresztowany, podejrzany, ale nie skazany. Tak więc – jak mówią niektórzy – musimy tutaj także domniemywać, że jest niewinny do czasu prawomocnego wyroku. Domniemanie niewinności jest czymś oczywistym, gdy mamy do czynienia z obywatelem Ryszardem Ś. Nieco inne zasady stosuje się wobec osób piastujących istotne urzędy.

W normalnym państwie (którym Polska według wielu jej obywateli nie jest), podejrzany o korupcję poseł, minister czy burmistrz natychmiast podałby się do dymisji. W Polsce – nie. Czekamy do wyroku prawomocnego, który często w ogóle nie może zapaść z powodu przedawnienia (co może mieć miejsce także w przypadku Ryszarda Ś.).

Jeśli prezydent Tarnowa sam nie podał się dotychczas do dymisji, powinien zostać odwołany. Niestety jedyną skuteczną prawnie metodą jest referendum. Decyzję o takowym powinna na wczorajszej sesji nadzwyczajnej ogłosić Rada Miejska. Nie zrobiła tego. Co więcej, cały przebieg sesji był tak mętny, iż kompromitował tarnowskich radnych. Sesja ta przypominała stypę, na której nikt nie odważył się mówić wprost. Owijano w bawełnę na każdym kroku. 

Sama sesja nadzwyczajna została zwołana – jak nigdy dotąd – na godzinę 19:oo. Być może przewodniczący rady Światłowski obawiał się demonstracji przed budynkiem, w którym mieści się Sala Lustrzana? Wejście obserwowane było przez policję i straż miejską, której funkcjonariusze oddalili się dopiero wtedy, gdy zobaczyli naszą kamerę.

O dziwo, powrócono do pierwotnego ustawienia stołów i krzeseł, które polecił swego czasu zmienić w/w przewodniczący Światłowski (ksywa „tarnowski Łukaszenka”) w obawie przed ponownym zajęciem Sali Lustrzanej przez demonstrantów - patrz nasz film:

http://www.youtube.com/watch?v=CzzVs_Q47i4

Żaden z urzędników ani radnych nie odważył się na sesji nazwać sprawy po imieniu i np. użyć słów ”aresztowanie prezydenta”. Mówiono zaś o „przeszkodach w wykonywaniu zadań prezydenta”. Wiceprezydentowi Słomce-Narożańskiemu, pełniącemu obowiązki prezydenta, drżał lekko głos z wrażenia w czasie przemówienia. Mówiono bezosobowo: „Jak się potwierdzą zarzuty”, nie wypowiadając nie tylko nazwiska prezydenta, ale nawet jego inicjałów.

Zamiast powiedzieć wprost, że jeśli prezydent zostanie skazany, miasto zażąda od niego zwrotu pieniędzy, które może utracić wskutek całej afery, używano formy bezosobowej. Nie odważono się nawet powiedzieć, że dokumenty znajdują się w ABW czy też w prokuraturze. Urzędnicy i radni mówili zaś, iż są one „poza urzędem” (sic!).

Słomka-Narożański mówił: „gdby doszło do skazania”, nie mówił zaś wprost – kogo? Okazało się, że inwestycja, którą realizowała firma, mająca przekazać prezydentowi Tarnowa łapówkę, była wielokrotnie kontrolowana i nie wykryto żadnych nieprawidłowości! Nadzór nad tą inwestycją był wyjątkowo słaby. Wcześniejsze śledztwo w innej miejskiej sprawie budowlanej rozmydliło się w tarnowskiej prokuraturze. Warto teraz przypomnieć, kto je prowadził. Nikt na seji nie spytał, dlaczego w urzędzie miasta prezydent zatrudnił emerytowanego komentanta tarnowskiej policji? Nikt nie zażądał zwolnienia Światłowskiego, Placka czy Procia przyjętych do pracy za prezydentury Ryszarda Ś.

Oczywiście nikt nie odważył się także spytać, co będzie, gdy nastąpią dalsze aresztowania?

Najistotniejszym chyba punktem sesji były pytania dotyczące odpowiedzialności wiceprezydenta Henryka Słomki-Narożańskiego za nadzór nad inwestycjami drogowymi. Najzabawniejszym zaś – stwierdzenie przewodniczącego Komisji Rewizyjnej Drwala (byłego szefa tarnowskiego PiS, a obecnie w PO), że dopiero na sesji dowiedział się, o co chodzi i po co właściwie zebrali się radni.

Finałem było głosowanie w sprawie przeprowadzenia kontroli przez Komisję Rewizyjną. Ponieważ głosowanie było imienne, prawie wszyscy byli „za”, wstrzymał się od głosu tylko radny Babuśka (PO). W sesji nie uczestniczyło dwóch najmłodszych (!) radnych – Grzegorz Kądzielawski i Agnieszka Wolińska-Kulpa

Patrz nasz wcześniejszy artykuł na temat aresztowania prezydenta Ryszarda Ś.:

http://powisle.prawdemowiac.pl/newsreader/items/kto-nastepny.html

Poniżej galeria zdjęć z sesji oraz relacja filmowa.

Marek Ciesielczyk

Filmy



Wróć

Komentował Jacek10-10-201307:14

tego jeszcze nie było, aby za podejrzanego o korupcję, związanego z PO prezydenta miasta ręczył wojewoda, biskup i poseł, który nawiasem mówiąc sam został skazany za oszustwo, co prawda - o ile mi wiadomo - na razie nieprawomocnie, ale jednak. Ręka rękę myje. Mam nadzieję, ze sąd w Krakowie nie da się zastraszyć i Rysio pozostanie w pierdlu.

Komentował stanisław10-10-201308:29

Ciesielczyk wróć!

Dodaj komentarz

* - pole wymagane