styczeń 2015:

Od wtorku, 30 grudnia (a w niektórych sklepach od 31 grudnia, tj. od środy) można już nabyć kolejny, styczniowy  świąteczny numer "Prawdę mówiąc".

  • Jaka jest jego zawartośc - patrz tekst na główniej stronie portalu.
Aktualnie nie ma żadnych nadchodzących wydarzeń.

Gra na czas sędziego Satko i PO?

2015-02-04 11:38

- po unieważnieniu wyborów w Tarnowie

13 stycznia tarnowski sąd po proteście wyborczym Marka Ciesielczyka postanowił unieważnić wybory do Rady Miejskiej w jednym z okręgów wyborczych i wygasić mandaty wszystkich obecnych radnych. Teraz okazuje się, że niektórym chyba nie odpowiada zbyt wczesny termin wyborów?

Po tym, gdy po sprawdzeniu kart wyborczych przez sąd okazało się, że na wszystkich brak jest nazwiska jednego z kandydatów, wydawało się, że sprawa jest prosta i nie pozostaje nic innego jak czekać na termin ponownych wyborów, wyznaczony przez wojewodę.

Okazało się jednak, że Komisarz Wyborczy, sędzia Jacek Satko, b. Prezes Sądu Okręgowego w Tarnowie, zaskarżył postanowienie sądu nie w części dotyczącej unieważnienia wyborów, lecz tylko wygaśnięcia mandatów radnych.

Powodem decyzji sądu o wygaśnięciu mandatów wszystkich radnych było to, iż wynik ponownych wyborów w okręgu numer 3 może wpłynąć na wynik wyborów w innych okręgach, gdyż by wprowadzić do Rady Miejskiej kandydata wymagane jest przekroczenie w całym mieście przez dany komitet wyborczy granicy 5 procent.

Sędzia Satko obliczył, iż niezależnie od tego jaka będzie frekwencja w okręgu numer 3, niezależnie jakie wyniki osiągną poszczególne listy wyborcze, to i tak nie będzie to miało żadnego wpływu na wyniki w innych okręgach w tym konkretnym przypadku. I tu się Komisarz Wyborczy nieco przeliczył.

Istnieją przynajmniej trzy powody, dla których sędzia Satko - naszym zdaniem - przegra sprawę w Sądzie Apelacyjnym w Krakowie.

Owszem Komisarz wyborczy ma rację, iż wyniki we wszystkich pozostałych okręgach są teraz takie, że niezależnie od wyników i frekwencji w okręgu numer 3, wyniki w pozostałych okręgach się nie zmienią. Sędzia Satko nie wziął jednak pod uwagę, że w myśl Kodeksu Wyborczego ponowne wybory w okręgu numer 3 muszą być przeprowadzone tak, by uwzględniały zaktualizowany spis wyborczy w tym okręgu. Oznacza to, że w ponownych wyborach na listach uprawnionych do głosowania może być mniej lub więcej osób niż w pierwotnych wyborach, gdy na wszystkich kartach do głosowania brakowało nazwiska jednego z kandydatów.

Gdyby uprawnionych do głosowania było znacznie więcej i gdyby poszli oni do głosowania, to wówczas mógłby się radykalnie zmienić próg wyborczy, uprawniający komitety do udziału w podziale mandatów radnych. Wbrew temu co twierdzi teraz w swym zażaleniu były Prezes Sądu Okręgowego, niektóre komitety wyborcze, które przekroczyły 5-procentowy próg, mogłyby tej granicy nie osiągnąć i nie mogłyby uczestniczyć w podziale mandatów, co oczywiście oznaczałoby, iż wyniki w okręgu numer 3 mogłyby – wbrew temu co twierdzi Komisarz Wyborczy – mieć wpływ na wyniki całościowe do Rady Miejskiej.

Rację miała więc pani sędzia Gut, która postanowiła wygasić mandaty wszystkich obecnych radnych w Tarnowie.

Są jeszcze przynajmniej dwa inne powody, dla których zażalenie sędziego Satko zostanie prawdopodobnie odrzucone przez Sąd Apelacyjny w Krakowie.

Gdyby było rzeczywiście tak, iż decyzja sądu w sprawie unieważnienia wyborów i ewentualnego wygaszenia mandatów radnych miała zależeć każdorazowo od konkretnych wyników wyborów w tym czy tamtym okręgu wyborczym, sąd musiałby za każdym razem przeprowadzać czasochłonne obliczenia, czy w konkretnym przypadku oprócz unieważnienia wyborów w jakimś okręgu wyborczym wygaszać mandaty radnych w innych czy też nie.

Jest bardzo wątpliwe, aby Sąd Apelacyjny przychylił się do takiej interpretacji stwierdzania ewentualnego wpływu wyników w ponownych wyborach w jakimś okręgu na wyniki w pozostałych okręgach. Należy raczej przypuszczać, iż Sąd Apelacyjny uzna, iż niejako z definicji należy wygaszać mandaty wszystkich radnych w takim przypadku. Należy także zauważyć, iż Miejska Komisja Wyborcza może sporządzić ostateczny protokół z wynikami wyborów w całym mieście dopiero wówczas, gdy otrzyma protokoły ze wszystkich czterech okręgów wyborczych, a to się stanie dopiero po ustaleniu wyników wyborów ponownych w okręgu numer 3. Czyli do tego czasu nie można sporządzić protokołu całościowego, a więc podac wyników wyborów w mieście - czytaj: podac nazwisk radnych także w innych okręgach wyborczych. Rada Miejska teraz jest więc nielegalna, gdyż nie ma prawidłowego protokołu z okręgu numer 3. Mandaty wszystkich radnych muszą być więc wygaszone.

W końcu po trzecie, można spytać, czy gdyby Sąd Apelacyjny uznał argumenty sędziego Satko za słuszne, uchwały podejmowane przez okrojoną Radę Miejską byłyby prawomocne? Gdyby wygaszono mandaty tylko 7 radnych w okręgu numer 3, a pozostali radni (18 osób) pracowaliby w dalszym ciągu, oznaczałoby to, iż do momentu zaprzysiężenia 7 radnych z okręgu numer 3, Rada działałaby bez reprezentacji jednej czwartej miasta. Czy wówczas wojewoda lub Sąd Administracyjny nie zakwestionowałby prawomocności uchwał tak „wykastrowanej" Rady Miejskiej w Tarnowie?

Nawet gdyby argumenty numer 2 i 3 okazały się dla Sądu Apelacyjnego mało przekonywujące, to punkt numer 1 i tak będzie miał rozstrzygające znaczenie.

Niektórzy teraz mogą twierdzić, iż jedynym skutkiem odwołania Komisarza Wyborczego do instancji wyższej będzie przedłużenie całego postępowania. Można to interpretować jako swego rodzaju „grę na czas".

Podobnie zresztą jak pismo pełnomocnika wyborczego Platformy Obywatelskiej do Sądu Okręgowego w Tarnowie, w którym PO domaga się przekazania jej postanowienia sądu wraz z uzasadnienie, choć partia ta nie była stroną w postępowaniu.


„Gra na czas" przedłuży jedynie fazę chaosu, w jakiej znajduje się teraz miast Tarnów. Wpłynie jedynie na to, że ponowne wybory nie odbędą się, tak jak się początkowo wydawało, w marcu, lecz w kwietniu lub w maju. Za przedłużający się okres chaosu samorządowego zapłacą – jak zawsze w takich sytuacjach – mieszkańcy, podatnicy.

Poniżej relacja filmowa z rozprawy, na której Marek Ciesielczyk doprowadził do unieważnienia wyborów.

P.S.
Patrz także na miejsca i terminy spotkań autorskich dr Marka Ciesielczyka w USA, na których będzie promowana jego najnowsza książka na temat kapusiów SB.

 

Filmy

Wróć

Dodaj komentarz

* - pole wymagane