styczeń 2015:

Od wtorku, 30 grudnia (a w niektórych sklepach od 31 grudnia, tj. od środy) można już nabyć kolejny, styczniowy  świąteczny numer "Prawdę mówiąc".

  • Jaka jest jego zawartośc - patrz tekst na główniej stronie portalu.
Aktualnie nie ma żadnych nadchodzących wydarzeń.
Gdy w Polsce umierają chorzy na raka z powodu braku pieniędzy na ich leczenie, dyrektor miejskiego szpitala w Tarnowie (gdzie rządzi PO), Marcin Kuta, który jest równocześnie kandydatem Platformy Obywatelskiej do Sejmiku, finansuje ze środków szpitalnych druk ulotki, na której, na pierwszej stronie jest jego zdjęcie! Poniżej nasz komentarz do tego skandalu oraz odpowiedź dyrektora Kuty.
czytaj więcej...

(2 komentarzy)

Przed sesją Rady Miejskiej w Tarnowie kandydaci na radnych Nowej Prawicy i stowarzyszenia Oburzeni przekazali na ręce wiceprzewodniczącego Rady „nagrody" dla radnej Małgorzaty Mękal, która przeszła z PO do SLD oraz dla radnego Marka Drwala, który także zmienił barwy, przechodząc z PiS do PO. Poniżej prezentujemy galerię zdjęć oraz relację filmową. Także telewizja Kraków w "Kronice Krakowskiej" zaprezentowała relację z "uroczystości" wręczenia nagrody "KAMELEON KADENCJI 2010-2014" przez Nową Prawicę i Oburzonych radnym tarnowskim, którzy zmienili barwy klubowe - Małgorzacie Mękal i Markowi Drwalowi, patrz tutaj: http://www.tvp.pl/krakow/informacja/kronika/wideo/6-xi-2014-godz-1830/17552379 mniej więcej od minuty 9:40 do 10:20
czytaj więcej...
7 listopada w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej (PWSZ) w Tarnowie zorganizowana została kolejna debata kandydatów na prezydenta tego miasta. Okazało się, iż od początku przebiegała ona w taki sposób, iż można było odnieść wrażenie, że jest w jakiś sposób "ustawiona". Jeszcze zamin rozpoczęła się debata organizatorzy zapowiedzieli, iż nie będzie można "prowadzić agitacji", np. kolportować materiałów informujących o kandydatach. Zostali oni bardzo zdawkowo przedstawieni na początku debaty i to było wszystko, czego mogli się o kandydatach dowiedzieć studeci. Dzień wcześniej licealiści organizujący podobną debatę pozwolili każdemu z kandydatów przedstawić się. Równocześnie organizatorzy odpowiednio "nastawili" uczestników spotkania, kolportując przed wejściem materiały wydane przez województwo (przypomnijmy, że jednym z kandydatów jest Roman Ciepiela, obecny wicemarszałek województwa). Kolportowana broszura informowała oczywiście o samych sukcesach województwa (a więc i Ciepieli). Jeden z organizatorów zabronił kandydatowi Nowej Prawicy i stowarzyszenia Oburzeni - dr. Markowi Ciesielczykowi - filmować debatę. Za pretekst posłużyć miał brak na takowe filmowanie zgody obecnej na sali tarnowskiej telewizji internetowej. Gdy organizator zaczął grozić dr. Ciesielczykowi interwencją ochrony, a ten przystał na taką interwencję, okazało się nagle, że telewizja internetowa nic nie ma przeciwko nagrywaniu spotkania przez Ciesielczyka. W czasie debaty prowadzący starali się uniemożliwić wyrażanie krytyki pod adresem polityka Platformy Obywatelskiej, wicemarszałka Ciepieli, argumentując, że krytyka ta nie ma nic wspólnego z zadawanymi przez nich pytaniami. Interwencje prowadzących (patrz niżej nasza relacja filmowa z debaty) miały - jak się wydaje - stworzyć rodzaj "parasola ochronnego" nad Ciepielą. Po zakończeniu debaty jeden z prowadzących zachwycał się dużą frekwencją. Gdy pytaliśmy studentów, dlaczego wzięli udział w debacie, okazało się, że zostali zwolnieni z zajęć, więc przyszli na spotkanie. Rektor uczelni musiał na to wyrazić zgodę. Ciekawe, jaka byłaby frekwencja, gdyby debata odbyła się po poludniu lub wieczorem po zakończeniu zajęć w PWSZ? Już po zakończeniu debaty do niektórych, nieświadomych tego, w czym biorą udział, dotarła informacja, iż dwóch z organizatorów - Jakub Kajmowicz (działacz NZS w PWSZ) oraz Arkadiusz Michalik (b. przewodniczący samorządu studentów) to członkowie Honorowego Komitetu Poparcia Kandydatury Romana Ciepieli na Prezydenta Tarnowa, zaś trzeci - Paweł Gądek to syn Anny Gądek - pracownika PWSZ, dyrektora Instytutu Administracyjno-Ekonomicznego, która także jest członkiem tegoż komitetu! Co więcej, nawet sam prorektor PWSZ Józef Węglarz jest także członkiem komitetu, popierającego Ciepielę. W związku z powyższym stowarzyszenie Oburzeni skierowało list protestacyjny do Ministra Eukacji Narodowej oraz Senatu uczelni, by wyciągnęły stosowne konsekwencje wobec rektora PWSZ, Stanisława Komornickiego, który dopuszcza do upolicznienia uczelni. Przypomnijmy, iż w 2012 roku, w PWSZ w Tarnowie nie mogło odbyć się spotkanie z Jarosławem Kaczyńskim, gdy równocześnie rektor zezwalał na spotkania z innymi politykami. Wówczas to zaprotestował redaktor naczelny "Prawdę mówiąc" Marek Ciesielczyk - patrz: http://powisle.prawdemowiac.pl/newsreader/items/spotkanie-z-jaroslawem-kaczynskim-w-tarnowie-463.html   P.S. Już wkrótce przedstawimy zarzuty różnych instytucji wobec Romana Ciepieli, gdy był prezydentem Tarnowa w latach 1994-1998, by uzmysłowić studentom i pracownikom PWSZ, jakiego człowieka popierają niektórzy spośród nich. Poniżej prezentujemy fragmenty w/w debaty w PWSZ.  
czytaj więcej...
Wczoraj, 5 listopada, w Pałacu Młodzieży w Tarnowie Młodzieżowa Rada Miejska zorganizowała debatę kandydatów na prezydenta miasta. Wróciła sprawa wykorzystywania przez kandydata SLD Jakuba Kwaśnego osoby Jana Hartmana w kampanii wyborczej w Tarnowie. Przypomnijmy, Hartman "zasłynął" swymi skandalicznymi wypowiedziami na temat kazirodztwa. Nawet Palikot potępił Hartmana, zaś postkomunistyczny kandydat na prezydenta Tarnowa Jakub Kwaśny w dalszym ciągu korzysta z jego poparcia. Zachęcamy do obejrzenia fragmentów debaty - patrz film poniżej oraz galeria zdjęć. Każdy może sam wyrobić sobie na tej podstawie zdanie na temat wszystkich kandydatów na prezydenta Tarnowa. P.S. Telewizja Kraków w "Kronice Krakowskiej" zaprezentowała dziś relację z "uroczystości" wręczenia nagrody "KAMELEON KADENCJI 2010-2014" przez Nową Prawicę i Oburzonych radnym tarnowskim, którzy zmienili barwy klubowe -  Małgorzacie Mękal, która z PO przeszła do SLD i Markowi Drwalowi, który zdradził PiS i przyłączył się do PO - patrz tutaj: http://www.tvp.pl/krakow/informacja/kronika/wideo/6-xi-2014-godz-1830/17552379 mniej więcej od minuty 9:40 do 10:20    
czytaj więcej...
W ramach samorządowej kampanii wyborczej Nowa Prawica i stowarzyszenie OBURZENI w Tarnowie zorganizowali happening - uroczyste nadanie imienia jednego z kandydatów na prezydenta tego miasta przejściu podziemnemu. Oprotestowali także włączenie osoby Jana Hartmana, który "zasłynął" swymi wypowiedziami na temat kazirodztwa, w kampanię SLD. 29 października kandydaci na radnych z ramienia Nowej Prawicy Janusza Korwin-Mikke oraz stowarzyszenia Oburzeni w Tarnowie nadali imię Kwaśnego - Ścigały przejściu podziemnemu przy skrzyżowaniu ulic Mickiewicza i Goldhammera. Kwaśny to obecny radny miejski i kandydat SLD na Prezydenta Tarnowa, zaś Ścigała to obecny prezydent maista, oskarżony o korupcję. W czasie kadencji właśnie Ścigały miasto, czyli my wszyscy podatnicy, wydało ok. 5 milionów złotych na absurdalną inwestycję - budowę przejścia podziemnego pod małą w sumie ulicą Mickiewicza. Początkowo budowa miała kosztować tylko nieco ponad 1 milion, później - ponad 3 miliony złotych, a skończyło się na ponad 5 milionach! Jak to w Tarnowie, termin zakończenia prac był kilka razy przesuwany.... Po jednej i drugiej stronie tego przejścia są zebry, a ludzie starsi domagają się teraz nawet wymalowania pasów także przy samym przejściu podziemnym, gdyż często psuje się winda i trudno jest im pokonywać strome schody. Tak czy tak bardzo wiele osób przechodzi przez ulicę Mickiewicza, jak dawniej, łamiąc oczywiście przepisy, co pokazuje nasz film oraz zdjęcia. W ciągu zaledwie kilku minut z przejścia podziemnego nie skorzystało kilkadziesiąt osób! Jak więc widać, władze miasta wyrzuciły w błoto kilka milionów złotych. Jako że jednym z głównych promotorów budowy tego Mrożkowego przejścia podziemnego był radny SLD Jakub Kwaśny, Nowa Prawica i Oburzeni postanowili nadać przejściu jego właśnie imię oraz prezydenta Ryszarda Ścigały, który "kupił" absurdalny pomysł budowy przejścia podziemnego, będącego teraz kulą u nogi mieszkańców i chyba także samych władz. Przy tej okazji kandydaci do Rady Miejskiej Nowej Prawicy i Oburzonych oraz współny kandydat na Prezydenta Tarnowa dr Marek Ciesielczyk zaprotestowali przeciw włączeniu osoby Jana Hartmana w kampanię wyborczą. Po swych skandalicznych wypowiedziach na temat kazirodztwa Hartman został potępiony nawet przez swych towarzyszy z ruchu Palikota. Jednak radny SLD Jakub Kwaśny w dalszym ciągu korzysta skapliwie z poparcia wyborczego Hartmana, prezentując się z nim na współnym zdjęciu. Nowa Prawica i Oburzeni uważają, iż miasto Tarnów, które ostatnio - po aresztowaniu prezydenta Ścigały - ucierpiało wizerunkowo, nie może sobie pozwolić na kolejny skandal związany z posługiwaniem się w czasie kampanii wyborczej przez działacza SLD wizerunkiem tak skompromitowanej osoby, jak Jan Hartman. Poniżej galeria zdjęć oraz relacja filmowa z happeningu Nowej Prawicy i Oburzonych.  
czytaj więcej...
Proponujemy wybrać się w Pieniny na Sokolicę. Polecamy szlak od strony Szczawnicy. Ten od Krościenka jest znacznie bardziej stromy. Więcej napiszemy w listopadowym numerze "Prawdę mówiąc". Poniżej galeria zdjęć i film.
czytaj więcej...
Poniżej prezentujemy list od wójta gminy Lisia Góra k. Tarnowa – Stanisława Wolaka odnoszący się do zarzutów pod adresem kandydata PO na Prezydenta Tarnowa i obecnego wicemarszałka Małopolski – Romana Ciepieli: „Witam!Nonsensów ekonomicznych w wydaniu Zarządu Województwa jest wiele, np. wykluczenie gmin wiejskich z możliwości aplikowania do programów unijnych na przebudowę dróg gminnych, "ferma fotowoltaiczna" itp.. Gminy, których dotknęła "ręka obfitości" Marszałka Ciepieli, są dziś potwornie zadłużone, praktycznie z niewielkimi szansami na absorbcję środków zewnętrznych. Wróćmy do drogi na Mielec i korków na rondzie w Lisiej Górze. Od ponad sześciu lat piszę i rozmawiam z szefami Zarządów Dróg Wojewódzkich i Krajowych o sytuacji, jaka musiała nastąpić po uruchomieniu węzła "Krzyż" na drodze nr 73. Zarządy w tym temacie nie podejmowały współpracy ani jakiegokolwiek współdziałania. (...) Wielokrotne Marszałka R. Ciepiela przekonywałem o konieczności budowy obwodnicy Lisiej Góry w ciągu drogi na Mielec, przedstawiałem koncepcje, które między innymi pokazywały możliwości rozwoju gospodarczego dzięki takiej obwodnicy dla regionu. Niestety temat był zawsze polityczny, blokowany przez lokalnych członków Platformy Obywatelskiej, gdyż naruszał ich interesy. W 2013 r udało się z Marszałkiem podpisać porozumienie w sprawie opracowania koncepcji przebiegu takiej obwodnicy. Szybkość działania służb Marszałka jest godna „podziwu"; dwukrotnie zmieniał termin wykonania opracowania koncepcji, obecny termin już w 2015r. Ta niewielka obwodnica przejęłaby 30% ruchu z drogi na Kielce przed rondem w Lisiej Górze. Kierowcy stoją pod górką w Lisiej Górze i klną, a nasi decydenci uprawiają politykę. Dziękuję za podjęcie tematu stanu technicznego drogi na Mielec, niestety nie chce go podjąć prokuratura (mienie Skarbu Państwa), ani lokalna prasa. Wójt Gminy Lisia Góra - Stanisław Wolak"
czytaj więcej...
  Roman Ciepiela chce dalej rządzić.... Boże chroń Tarnów przed takim prezydentem! Gdy pod koniec 1994 roku najbliżsi koledzy (ze środowiska UD / UW) obalili prezydenta Tarnowa Mieczysława Bienia, chcieli mieć pewność, iż jego następca nie będzie zbyt samodzielny. Wytypowali więc ze swego grona na kolejnego miejskiego włodarza niepozornego, szarego szefa Spółdzielni Ogrodniczo-Pszczelarskiej, Romana Ciepielę, który pełnił obowiązki Prezydenta Tarnowa przez następne 4 lata. Marszałek, prezydent czy pszczelarz? Ponieważ w Polsce wielką, negatywną rolę odgrywa coś, co można by nazwać cholesterolem historycznym, mało kto już dziś pamięta, iż Ciepiela był bardzo złym prezydentem i to właśnie od jego rządów zaczął się upadek Tarnowa. Ten trwający od 20 już lat proces skutkuje dzisiaj przede wszystkim masową ucieczką młodych ludzi z tego miasta (Tarnów ma najwyższy wskaźnik emigracji – 7,5%!). Niedawno ktoś powiedział, iż mimo to Ciepiela zostanie 16 listopada prezydentem miasta, gdyż ludzie nie tylko zapomnieli o negatywnych skutkach jego prezydentury, ale kojarzą ten okres ze swoją młodością (wówczas umawiali się na randki, tańczyli, pili etc.). I być może tak naprawdę będzie, skoro niedawno obywatele RP uznali za największego Polaka XX wieku nie św. Jana Pawła II, nie Józefa Piłsudskiego, lecz... Edwarda Gierka! Tak właśnie działa na Polaków wspomniany cholesterol historyczny. Jak wszyscy widzimy, Ciepiela musi dysponować potężną kasą wyborczą, gdyż okleił swymi bilbordami cały Tarnów. Zapewne ku zaskoczeniu czytelników pozwolę sobie stwierdzić w tym miejscu, iż hasło wyborcze Ciepieli „Rozsądny człowiek" jest prawdziwe. Ciepiela naprawdę jest rozsądnym człowiekiem (w sensie: sprytnym). Pamiętać jednak należy, iż rozsądny nie znaczy wcale inteligentny, odważny czy uczciwy, a takie cechy właśnie są potrzebne, by być dobrym politykiem, w tym przypadku dobrym prezydentem miasta. Jako że Tarnów znalazł się w dramatycznej sytuacji i gospodarczej i wizerunkowej (po oskarżeniu obecnego prezydenta Ryszarda Ścigałę o korupcję), potrzebuje prezydenta nie tylko inteligentnego, odważnego i uczciwego, ale także prezydenta z wyobraźnią. Akurat w przypadku Tarnowa Albert Einstein miał w sposób szczególny rację, twierdząc, że wyobraźnia jest ważniejsza od wiedzy. Ciepiela nie musi nam niczego obiecywać, gdyż wiemy o nim wszystko jako polityku samorządowym. Skoro dziś, w czasie kampanii wyborczej twierdzi, że jest w stanie doprowadzić w ciągu 2 lat do powstania 2 tysięcy nowych miejsc pracy, to dlaczego tego nie zrobił, gdy był 4 lata prezydentem Tarnowa?! Co więcej, jego właśnie prezydentura zaowocowała dużym wzrostem bezrobocia. W roku 1999 (kiedy były już odczuwalne skutki 4-letnich rządów Ciepieli) w Tarnowie było o 1201 bezrobotnych więcej niż w roku 1998! Jak wierzyć Ciepieli, że poprawi sytuację ekonomiczną Tarnowa, skoro – według niedawno opublikowanych danych – najbogatszym polskim województwem jest dolnośląskie, a najbiedniejszym – małopolskie, w którym Ciepiela od lat jest Wicemarszałkiem! Ciepiela był nie tylko fatalnym prezydentem Tarnowa, jest teraz niesprawnym Wicemarszałkiem Województwa Małopolskiego. Niedawno publicznie wychwalał Tarnów za umiejętność pozyskiwania funduszy europejskich. Jak to możliwe, że Wicemarszałek Województwa nie wie, iż Tarnów zajął dopiero 70. miejsce w Małopolsce na liście rankingowej, obrazującej skuteczność pozyskiwania tych funduszy na głowę mieszkańca w ciągu ostatnich 7 lat?! - patrz np. debata prezydencka w Tarnowie: https://www.youtube.com/watch?v=-mwXC173t50 Jak wierzyć Ciepieli, że poprawi się infrastruktura Tarnowa, skoro od lat – jako członek Zarządu Województwa Małopolskiego, wywodzący się z tego terenu – nie jest w stanie np. doprowadzić do remontu wojewódzkiej drogi z Lisiej Góry w stronę Mielca (a jest to najgorsza droga w tej części Europy!). Swego rodzaju symbolicznym pomnikiem prezydentury Ciepieli jest zniszczona płyta Rynku tarnowskiego, wyremontowana właśnie w czasach prezydentury Ciepieli! Niedawno konserwator zabytków, Andrzeja Cetera stwierdził jednoznacznie, iż „kładąc płyty o grubości czterech czy pięciu centymetrów i tak dużych gabarytach w dodatku na tak słabą podbudowę, z góry można było przewidzieć, że się to rozsypie". Także pracownicy Urzędu Miasta zgodzili się, że „płyty przed laty dobrano zbyt cienkie", a jeden z radnych zaapelował wprost do Ciepieli: „To za jego kadencji jako prezydenta Tarnowa budowano nawierzchnię Rynku, więc chyba poczuwa się do odpowiedzialności za jej obecny stan". Ciepiela później oczywiście zaprzeczał, jakoby obecny fatalny stan płyty Rynku był wynikiem „popełnionego błędu w sztuce budowlanej", a płyta była „remontowana chałupniczymi metodami". Oświadczył, że odpowiedzialnymi za zniszczenia płyty są ludzie, którzy zezwolili na wjazd na Rynek ciężkich pojazdów. Skoro jednak dzisiejszy kandydat na Prezydenta Tarnowa nie zawiadomił przez kilkanaście lat prokuratury o niszczeniu płyty Rynku, skoro ta nie wszczęła żadnego śledztwa, wypada przypuszczać jednak, że to konserwator Cetera ma rację, a nie Ciepiela. Teraz prokuratura powinna faktycznie ustalić, kto jest odpowiedzialny za obecny katastrofalny stan płyty Rynku tarnowskiego... Stan ten oraz zniszczenia drogi Lisia Góra – Mielec obrazuje film – patrz tutaj: https://www.youtube.com/watch?v=Nm3ty1Q2tjY   Analizując działania Ciepieli jako obecnego Wicemarszałka Województwa, byłego Prezydenta Tarnowa oraz szefa Spółdzielni Ogrodniczo-Pszczelarskiej, dojść można do wniosku, iż rację mają ci, którzy – nieco złośliwie – przypisali mu ksywę „pszczelarz", uznając, iż lepiej by było i dla naszego województwa i dla naszego miasta, by pozostał na swym pierwszym stanowisku pracy....   Czym się różni Ciepiela od Lenina? 17 kwietnia 2013 Ciepiela – w roli wicemarszałka województwa – gościł w szczucińskim Muzeum Drogownictwa, gdzie zorganizowano swego rodzaju „spęd" urzędników powiatowych, by zapewnić frekwencję. W relacji z tego spotkania czytamy m.in.: „...Ciepiela mógł wprawić w zdumienie słuchaczy, gdy stwierdził, że Małopolska jawi się z kosmosu niczym jasny, wprost promieniujący obszar. Zapomniał chyba, że przemawia do mieszkańców powiatu z 21-procentowym bezrobociem, najniższymi zarobkami, fatalnym szkolnictwem, powszechną emigracją młodzieży i bardzo wysoką przestępczością. (...) Wicemarszałka z Platformy Obywatelskiej sprowadzili dopiero na ziemię członkowie rad sołectw szczucińskich, którzy wytknęli Ciepieli odwracanie uwagi od teraźniejszych problemów poprzez bujanie w chmurach dalekiej przyszłości. Ciepieli zrzedła w tym momencie mina. Był to dla polityka PO rodzaj zimnego, przedwyborczego prysznica. Mógł się przekonać, że mimo spędu urzędników na spotkanie w szczucińskim Muzeum Drogownictwa, lud pokazał mu gest Kozakiewicza i zafundował zimny prysznic, nie kupując jego przedwyborczej eurokiełbasy... ...Swego czasu niejaki Włodzimierz Lenin (za Karolem Marksem) przekonywał biedotę, iż życie w bolszewickiej rzeczywistości jest ciężkie dlatego, że nie zbudowano jeszcze tam komunizmu. Gdy proces tworzenia komunizmu zostanie zakończony, wszyscy będą bogaci, szczęśliwi, spełnieni. Podobną taktykę zastosował wicemarszałek Ciepiela. Zresztą teraz jest ona bardzo modna wśród polskich samorządowców. Mówi się mianowicie o strategii rozwoju danego terenu, gdyż wówczas nie trzeba tłumaczyć się z obecnej nędzy, lecz roztacza się wizje na przyszłość. Strategia dotyczy bowiem następnych 20-30 lat. Można więc wówczas mówić o szczęściu ludzi w przyszłości." Więcej na ten temat patrz artykuł pt. „Czym się różni wicemarszałek od Lenina – Zimny prysznic przedwyborczy dla Ciepieli" - tutaj: http://powisle.prawdemowiac.pl/newsreader/items/czym-sie-rozni-wicemarszalek-od-lenina.html   „Przy samorządowym korycie..." Maciej Rysiewicz, dziennikarz portalu „3obieg.pl" , przypomniał niedawno aferę związaną ze sprzedażą Małopolskiej Sieci Szerokopasmowej (MSS) za 2,6 mln zł. Dzień przed transakcją zarząd województwa małopolskiego, w skład którego wchodzi przecież także Roman Ciepiela, podjął uchwałę o przyznaniu MSS aż 64 mln zł dofinansowania. Tak więc nabywca MSS wzbogacił o 61 milionów 400 tysięcy złotych w ciągu jednego dnia! Kto nim był, łatwo sprawdzić. Rysiewicz pisząc o Ciepieli: „przyspawany do samorządowego fotela od bez mała 25 lat", tak komentuje jego decyzję o kandydowaniu na urząd Prezydenta Tarnowa: „A może w Urzędzie Marszałkowskim robi się coraz goręcej i lepiej ewakuować się do Tarnowa na z góry upatrzone pozycje. Nowy gabinet, nowe rozdanie. (...) No i jakaś ciągłość władzy musi być. 'PO rządzi, PO radzi, PO nigdy was nie zdradzi', tak sobie tylko parafrazuję... Warto w tym miejscu zauważyć, iż Ciepiela jako „rozsądny człowiek" zdecydował się kandydować równocześnie na Prezydenta Tarnowa oraz do Sejmiku Województwa Małopolskiego. Wszystko wskazuje na to, że Platforma Obywatelska straci władzę w województwie. Ciepiela zabezpiecza się więc chyba. Jeśli nie będzie mógł być dłużej wicemarszałkiem, zostanie być może prezydentem? Jednak jest to nieuczciwe wobec wyborców, gdyż nie można przecież być równocześnie i prezydentem miasta, i radnym wojewódzkim. Gdyby Ciepiela został wybrany i tu, i tu, musiałby z czegoś zrezygnować. Czy nie jest to nieuczciwe w stosunku do tych, którzy będą na niego głosować? Złośliwi mówią teraz, że Ciepiela byłby jeszcze bardziej „rozsądnym człowiekiem", gdyby równocześnie kandydował jeszcze dodatkowo np. na szefa Ochotniczej Straży Pożarnej w Pcimiu. Jeśli nie zostałby ani radnym wojewódzkim, ani prezydentem Tarnowa, mógłby kierować takim OSP (sic!). Więcej na ten temat można przeczytać tutaj: http://3obieg.pl/roman-ciepiela-primus-inter-pares-przy-samorzadowym-korycie ***** Być może jednak i tym razem poziom cholesterolu historycznego okaże się zbyt wysoki, by pamiętać działania Ciepieli z przeszłości i część wyborców zagłosuje na niego, nie pamiętając także o tym, iż jest on – jako czołowy działacz Platformy Obywatelskiej – współodpowiedzialny za wszystko to, co działo się w naszym mieście w ostatnich latach, jako że PO była cały czas wiernym koalicjantem ugrupowania prezydenta Ryszarda Ścigały, noszącego – jak na ironię – nazwę „Tarnowianie" oraz popierała oskarżonego dzisiaj o korupcję człowieka w wyborach na prezydenta miasta. Marek Ciesielczykwww.marekciesielczyk.comtel. 601 255 849601 255 849   Call Send SMS Add to Skype You'll need Skype CreditFree via Skype
czytaj więcej...

(3 komentarzy)

21 października 2014, w tarnowskim Ratuszu Radio Kraków zorganizowało debatę sześciu kandydatów na Prezydenta Tarnowa. Wzięli w niej udział: Roman Ciepiela z Platformy Obywatelskiej, dr Marek Ciesielczyk – popierany przez Nową Prawicę Janusza Korwin-Mikke i stowarzyszenie OBURZENI, dr Kazimierz Koprowski z Prawa i Sprawiedliwości, Mieczysław Kras z Komitetu „Ziemia Tarnowska", Jakub Kwaśny z SLD oraz Tadeusz Mazur ze stowarzyszenia "Tarnowianie".   Poniżej prezentujemy film z fragmentami tej debaty. Całość można wysłuchać na stronie Radia Kraków: http://www.radiokrakow.pl/wiadomosci/tarnow/debata-prezydencka-w-radiu-krakow-24490/ Zaś wypowiedzi kandydatów na Prezydenta Tarnowa w Telewizji Kraków – patrz tutaj: http://www.tvp.pl/krakow/informacja/kronika/wideo/21-x-2014-godz-1830/17330552 Poczekaj, aż „przejdą reklamy" – i oglądnij fragment między 54 sek. i 2:17 min.   Wspólny kandydat Nowej Prawicy i Oburzonych dr Marek Ciesielczyk powiedział m.in.: „Ja jestem trochę zszokowany, słysząc o tych dwóch tysiącach miejsc pracy, które obiecuje pan Ciepiela. Przypomnijmy, że gdy kończył swoje urzędowanie w Tarnowie w 1998 (jako prezydent, przyp. red.), to w 1999 roku, po czterech latach jego prezydentury, bezrobocie wzrosło o 1201 osób. Więc teraz ta kiełbasa wyborcza, którą serwuje, jest zabawna, właściwie smutna ze względu na to, że wielu ludzi wyjeżdża z naszego miasta. (...) Jeżeli ja od wielu lat piszę i mówię, i namawiam wszystkich prezydentów do połączenia wydziałów promocji i rozwoju w celu skutecznego sprowadzenia inwestorów, nikt tego oczywiście nie słucha, jeżeli sprowadzam tutaj Attache ambasady Japonii i nikt z nim nie rozmawia, jeżeli sprowadzam wiceministra handlu i przemysłu stanu Illinois, nikt z nimi nie rozmawia, to jest najważniejszy dowód na to, jak dotychczasowi prezydenci, włącznie z panem Ciepielą, traktowali problem bezrobocia, a właściwie jego likwidacji, czyli tworzenia nowych miejsc pracy, czytaj: sprowadzania inwestorów. Jeżeli ja będę prezydentem, najważniejszym człowiekiem w urzędzie po prezydencie będzie kierownik wydziału rozwoju i promocji. Dotychczas niestety byli to ludzie nieudolni, jak ten człowiek z Szerzyn, którego nazwiska nawet nie pamiętam (Gotfryd, przyp. red.) czy też były wójt gminy Tarnów – Madej. ***** Recepta (na walkę z korupcją, przy. red.) w przypadku Tarnowa jest dość prosta. Jeden ze znajomych powiedział mi, że Ryszarda Ścigałę zamknęli dlatego, że Ciesielczyka nie było w Radzie (Miasta). Dopóki Ciesielczyk był w Radzie, to nikogo nie zamknęli, bo patrzył im na ręce. To trochę humorystyczne podejście, w takiej sytuacji poważnej, w jakiej Tarnów się znalazł. Należy przede wszystkim dbać o odzyskanie dobrego wizerunku miasta. I tutaj chciałbym przypomnieć, że pan Ciepiela reprezentuje partię (PO, przyp. red.), która przecież popierała prezydenta Ścigałę na kolejną kadencję, więc ponosi współodpowiedzialność za to, co się działo przez te lata. Jeżeli chodzi o zapobieganie takim sytuacjom, to najważniejsza jest rola opozycji i mediów. Niestety do państwa (mediów) trochę pije. Na pewno nie stanęliście na wysokości zadania przez te 7 lat. Tylko w ostatnim może roku, dwóch, patrzyliście Ścigale na ręce. Natomiast opozycji praktycznie nie było w Radzie (Miasta) i Ścigała robił, co chciał, i stąd wynikają takie sytuacje. Proszę zwrócić uwagę, że afera korupcyjna to jest czubek góry lodowej. Ja pisałem od lat wielu lat, ilu ludzi zostało zatrudnionych w wyniku pseudokonkursów. To był wielki skandal, że Ścigała otaczał się ludźmi takimi, jak były komendant policji, zatrudniony jako doradca ds. bezpieczeństwa. Przecież to był skandal, czy pan Placek szef "Tarnowian" (ugrupowania Ścigały, przyp. red.)." W części debaty, w której jej uczestnicy zadawali sobie pytania, Ciesielczyk chciał spytać Krasa (b. starostę), czy planuje przekształcenie Urzędu Miasta w biuro turystyczne (przypomnijmy - za Krasa samorządowcy podróżowali do Afryki czy Kalifornii!), zaś Ciepieli – skąd ma tyle pieniędzy na tak bogatą kampanię wyborczą. W końcu Ciesielczyk spytał tylko Kwaśnego (SLD), czy w związku z tym, że afiszuje się na zdjęciach z Hartmanem, który „zasłynął" swymi wypowiedziami na temat kazirodztwa, planuje jakieś zmiany w programach szkół tarnowskich. Kwaśny odpowiedział, że nie. „Ponieważ pierwszym kierunkiem moich studiów była matematyka – mówił dalej Ciesielczyk - mam szacunek do liczb i chciałbym Państwu przedstawić kilka liczb, które obrazują stan Tarnowa, a także drogi wyjścia z niego. Otóż jesteście Państwo, czy jesteśmy, systematycznie oszukiwani. Prognoza długu naszego miasta cztery lata temu przewidywała w tym roku 120 milionów, a jest ponad dwa razy więcej - 260 milionów złotych (tyle wynosi zadłużenie, przyp. red.). Rok później (wg tej prognozy) miało być 88 milionów (długu), a (teraz prognoza przewiduje) ponad 300 milionów. To jest potężne zadłużenie, które jest hamulcem rozwojowym tego miasta. Tarnów wbrew temu co mówił pan Ciepiela, zajmuje 70. miejsce w Małopolsce, jeżeli chodzi o efektywność pozyskiwania funduszy europejskich, więc jesteśmy na samym końcu w Małopolsce, to należy zmienić. 7,5 procent - wskaźnik emigracji naszego miasta - dlaczego ci ludzie uciekają? 10 tysięcy ludzi uciekło z Tarnowa w ostatnich 12 latach. 119 tysięcy było, teraz jest 109 tysięcy. Najważniejszą rzeczą, o której chcę powiedzieć w tej chwili, są inwestycje. Każdy to Państwu potwierdzi - jeżeli inwestycje stanowią np. 50 procent budżetu, to miasto się rozwija. W Tarnowie inwestycje stanowią 14 procent wartości budżetu i zmalały o 30 milionów... To jest katastrofa, dlatego trzeba te wskaźniki zmienić."
czytaj więcej...

(1 komentarzy)