styczeń 2015:

Od wtorku, 30 grudnia (a w niektórych sklepach od 31 grudnia, tj. od środy) można już nabyć kolejny, styczniowy  świąteczny numer "Prawdę mówiąc".

  • Jaka jest jego zawartośc - patrz tekst na główniej stronie portalu.
Aktualnie nie ma żadnych nadchodzących wydarzeń.
Mottem tego tekstu niech będą słowa redaktora Zygmunta Szycha, które ukazały się na łamach „Gazety Krakowskiej" 2 listopada 1995 roku: „ ... co byłoby, gdyby w Radzie Miasta nie było radnego Ciesielczyka i gdyby nie zechciał on... ujawniać publicznie rozmaitych nieprawidłowości? Co by było? ... ludzie, którzy zdominowali Radę Miasta w Tarnowie, rośliby w siłę. Boję się, że odbywałoby się to w poczuciu rosnącej bezkarności i braku jakiejkolwiek krytyki... gdyby nie było radnego Ciesielczyka, trzeba by go było wymyślić".   Tak zwane „wybory samorządowe", które odbyły się 16 listopada pokazały, że w/w Marek Ciesielczyk nie może wejść do Rady Miejskiej w Tarnowie, gdyż lista, z której startował (Nowa Prawica – Oburzeni) uzyskała rzekomo 3 głosy mniej od listy SLD w okręgu wyborczym nr 3 – Piaskówka, Klikowa, Krzyż, Starówka. Okazało się równocześnie, że w okręgu tym doszło do szeregu nieprawidłowości, o których mówił m.in. sam Ciesielczyk w głównym wydaniu FAKTÓW TVN o godz. 19:oo, 20 listopada – patrz – (po reklamach ok. 3 min): http://fakty.tvn24.pl/ogladaj-online,60/fakty-20-11-2014,490794.html Wyszło także na jaw, iż w tym właśnie okręgu wyborczym ponad 600 głosów uznanych zostało za nieważne. Teraz, po złożeniu protestu wyborczego, czekamy na decyzję Sądu Okręgowego w Tarnowie w sprawie ponownego przeliczenia głosów i sprawdzenia, czy rzeczywiście aż tyle głosów powinno zostać uznane za nieważne i ile z tych głosów padło na Ciesielczyka lub innych kandydatów z listy Nowa Prawica – Oburzeni – patrz informacja TVN24 na temat protestu wyborczego w Tarnowie: http://www.tvn24.pl/protest-wyborczy-w-tarnowie-zadaja-uniewaznienia-wynikow-i-powtorzenia-wyborow,490304,s.html Problemy Ciesielczyka zaczęły się w latach 90-tych, gdy – z powodu jego walki z korupcją – zaczęto o nim mówić „sumienie Tarnowa". Co ciekawe, Ciesielczyk zaczął osiągać znakomite wyniki wyborcze – np. jako niezależny kandydat do Senatu RP w 2001 r. okazał się najpopularniejszym politykiem w Tarnowie (w całym okręgu wyborczym zajął wówczas pierwsze „niemedalowe" miejsce) – patrz artykuły niżej: W roku 2002 sondaże dawały mu w pewnym momencie szanse na zwycięstwo w wyborach na Prezydenta Tarnowa. Wówczas zaczęła się zmasowana kampania medialna przeciw Ciesielczykowi, a jego wyniki wyborcze nagle się zmieniły. W „Złotej Księdze Samorządu Polskiego" czytamy o dr. Ciesielczyku: „ ... najbardziej tępiony radny ze względu na swą walkę z korupcją" – patrz: http://www.marekciesielczyk.com Jeszcze w wyborach samorządowych w 2002 roku udało się Ciesielczykowi uzyskać jeden z lepszych wyników do Rady Miejskiej w swoim okręgu – 514 głosów. Od tego momentu dzieją się rzeczy dziwne. Mimo że Ciesielczyk startuje w trzech kolejnych wyborach do Rady Miejskiej w Tarnowie w trzech różnych okręgach, w których zasadniczo różni się liczba wyborców, zawsze uzyskuje rzekomo zbliżony wynik – między 280-290 głosów, który zawsze uniemożliwia wejście do Rady Miejskiej: w roku 2006 w okręgu 4 – 283 głosy, w 2010 w okręgu 1 – 293 głosy, a w tym roku w okręgu 3 – 287 głosów, zaś lista wyborcza, na której jest Ciesielczyk uzyskuje rzekomo 3 głosy mniej niż „biorąca" mandat radnego lista SLD! Przypomnijmy: równocześnie ponad 600 głosów w tym okręgu zostaje uznane za nieważne, a świadkowie twierdzą (co zostało zgłoszone w w/w proteście wyborczym, skierowanym do Sądu Okręgowego), iż na innej liście nie było nazwiska kandydata, który został zarejestrowany, a drugi, który z kandydowania zrezygnował za późno, był na liście, lecz komisje informowały (niezgodnie z Kodeksem wyborczym!), iż nie można na niego głosować. Zobaczymy, ile protestów wyborczych w Polsce sądy okręgowe uznają za uzasadnione, w ilu okręgach wybory zostaną powtórzone i czy wśród nich będą także tarnowskie okręgi wyborcze? Stowarzyszenie OBURZENI w Tarnowiehttp://www.oburzeni.pl
czytaj więcej...
Dzisiaj, 19 listopada do Sądu Okręgowego w Tarnowie skierowany został pierwszy protest wyborczy, który skutkować może (przynajmniej częściowym, bo w okręgu nr 3) unieważnieniem wyborów samorządowych w tym mieście. Okazuje się, iż w okręgu nr 3 – Piaskówka, Klikowa, Krzyż, Starówka Komitet Wyborczy Nowa Prawica Janusza Korwin-Mikke uzyskał tylko 3 głosy mniej od SLD i dlatego nie Marek Ciesielczyk, lecz Małgorzata Mękal, (która sama otrzymała mniej głosów od Ciesielczyka) ma wejść do Rady Miejskiej. W okręgu tym aż ponad 600 głosów uznano za nieważne. Według posiadanych prze nas informacji znaczna ich część to głosy oddane na listę nr 7 KW Nowa Prawica – Janusza Korwin-Mikke, a przede wszystkim na kandydata nr 1 na tej liście – Marka Ciesielczyka. Nowa Prawica miała otrzymać w tym okręgu zaledwie 3 głosy mniej niż SLD, co skutkować ma uzyskaniem jednego mandatu radnego przez postkomunistów i brakiem takowego mandatu dla listy nr 7 Nowa Prawica. W złożonym dzisiaj do Sądu Okręgowego w Tarnowie proteście wyborczym wnioskuje się o ponowne przeliczenie głosów i ponowne przeanalizowanie wszystkich głosów uznanych za nieważne, zwłaszcza przypadków uznanych za sporne i dotyczących listy nr 7 – Nowa Prawica, gdyż może to mieć decydujący wpływ na faktyczne wyniki list nr 6 i 7 w tym okręgu i uzyskanie mandatu radnego przez jeden z tych komitetów wyborczych. Naoczni świadkowie potwierdzają, iż na przykład w lokalu wyborczym przy ul. Słowackiego (V LO) członkowie komisji wyborczej informowali wyborców, że nie należy oddawać głosu na kandydata ostatniego na liście nr 15 KW Tarnowianie, jako że zrezygnował z udziału w wyborach. Faktycznie Henryk Chrobak wycofał się z wyborów, lecz uczynił to zbyt późno, by nie było możliwości oddania na niego głosu, jak informowała komisja wyborcza. Głosy oddane na niego powinny wg Kodeksu wyborczego „przejść" na całą listę wyborczą. Niektórzy wyborcy dowiedziawszy się od komisji wyborczej, iż nie można głosować na Chrobaka (co było nieprawdą), mogli swój głos oddać na przykład na listę nr 6 KWW SLD Lewica Razem, co mogło mieć następnie decydujący wpływ na uzyskanie wyniku o 3 głosy lepszego od listy nr 7 i uzyskanie mandatu radnego przez SLD. W proteście wyborczym wnioskuje się o sprawdzenie zgłoszonych dowodów na to, iż pozbawiono wyborców możliwości oddania głosu na p. Chrobaka. Są świadkowie, którzy twierdzą, iż w co najmniej kilku obwodach, np. w komisji przy ul. Romanowicza czy też w TCK na kartach do głosowania listy nr 15 nie było nazwiska p. Bartłomieja Wojciecha Kawuli, co mogło skutkować np. tym, iż lista ta uzyskała mniej głosów, iż p. Kawula został pozbawiony możliwości uzyskania mandatu radnego i w końcu tym, że część wyborców nie mogąc zagłosować na p. Kawulę, mogło oddać swój głos np. na jakiegoś kandydata z listy nr 6, pozbawiając listy nr 7 możliwości uzyskania mandatu radnego (różnica w wynikach tych list wyniosła przecież zaledwie 3 głosy). W związku z tym padł wniosek o ponowne sprawdzenie kart do głosowania listy nr 15 w celu ustalenia, czy zeznania w/w świadków są zgodne ze stanem faktycznym, to znaczy, że np. w komisjach przy ul. Romanowicza i w TCK karty do głosowania nie zawierały nazwiska p. Kawuli, zarejestrowanego wcześniej kandydata. Należy także sprawdzić, jak to się stało, iż p. Kawula uzyskał w całym okręgu 1 głos, co oznaczałoby – przy założeniu, iż w/w świadkowie mówią prawdę, że dokonano w tym przypadku fałszerstwa? Dlatego też skierowane zostało równolegle do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Ponadto można znaleźć wielu świadków na to, iż członkowie komisji wyborczych informowali, że należy wybrać tylko jedną osobę na każdej karcie do głosowania (chodziło oczywiście o karty w wyborach prezydenta miasta, radnych miejskich i wojewódzkich), lecz znaczna część wyborców zrozumiała to jako nakaz głosowania na każdej karcie w wyborach do Rady Miejskiej, co oczywiście unieważniało automatycznie głos. Należy więc sprawdzić, jaki procent głosów uznanych za nieważne, stanowiły przypadki głosowania na wielu kandydatów do Rady Miejskiej z różnych list wyborczych. Jako że opisane wyżej przypadki naruszania Kodeksu wyborczego mogły w istotny sposób wpłynąć na wynik wyborów do Rady Miejskiej – zwłaszcza w okręgu nr 3 i w przypadku list nr 15, 7 i 6, złożony został wniosek o unieważnienie wyborów do Rady Miejskiej w okręgu nr 3 w Tarnowie i zarządzenie ponownych wyborów. Warto w tym miejscu przypomnieć niedawno przedstawiono dowody masowego fałszowania wyborów do Parlamentu Europejskiego, a dokładniej mówiąc – podpisów poparcia dla różnych komitetów wyborczych – patrz artykuł na ten temat: http://oburzeni.pl/masowe-oszustwa-wyborcze/ Poniżej film obrazujący opisaną sytuację w Tarnowie:
czytaj więcej...
Zanim wrzucisz kartę do urny wyborczej 16 listopada, przeczytaj i posłuchaj (film niżej), jakim prezydentem Tarnowa w latach 1994-98 był naprawdę wicemarszałek województwa Roman Ciepiela, obecny kandydat Platformy Obywatelskiej na prezydenta tego miasta: 1. Po kompleksowej kontroli gospodarki finansowej Tarnowa Regionalna Izba Obrachunkowa w Krakowie stwierdziła w piśmie z 12.05.1995 do ówczesnego prezydenta Ciepieli szereg nieprawidłowości, m.in.: „brak należytej troski o mienie komunalne", zaś wojewoda zarzucił Ciepieli, iż nie zaplanowane wcześniej zmiany personalne obciążą niebezpiecznie budżet 1996 roku i wywołają negatywne skutki. Wojewoda zagroził Ciepieli, iż jeśli nie otrzyma stosownych wyjaśnień, będzie zmuszony wypowiedzieć część umowy pilotażowej (dotyczącej teatru miejskiego). 2. W swym postanowieniu z dnia 26.08.1995 Prokuratura Rejonowa w Tarnowie zarzuciła Zarządowi Miasta złamanie prawa w przypadku powołania prezesa spółki miejskiej w drodze konkursu: „Powyższa uchwała (Zarządu Miasta w sprawie powołania prezesa spółki komunalnej MPGK, przyp. M.C.) została podjęta wbrew treści paragrafu 11, ust. 2 aktu przekształcenia przedsiębiorstwa komunalnego w spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością." 3. W czerwcu 1995 na sesji Rady Miejskiej jeden z najbliższych współpracowników Ciepieli, naczelnik Wydziału Gospodarki Komunalnej Urzędu Miasta Tarnowa, Andrzej Jeleń (który później był wiceprezydentem Tarnowa), poinformował radnych, iż powodem jego odejścia z Urzędu Miasta była: „niekompetencja i złośliwość Romana Ciepieli oraz brak jakiejkolwiek koncepcji zarządzania gospodarką komunalną w mieście..." 4. Odwołanie starego i powołanie nowego dyrektora miejskiego teatru, nie konsultowane z Komisją Kultury, teatralny SPATiF i związki zawodowe uznały za „wysoce nieetyczne". 5. Zaś w grudniu 1995 roku kilkunastu przedstawicieli plastyków i aktorów tarnowskich (m.in. Martynów, Depukat) skierowało do władz miasta petycję, w której czytamy m.in.: „Działania (Przewodniczącego Komisji Kultury, przyp. M.C.) sprowadzają się najczęściej do dezinformacji, generowania konfliktów, totalitaryzacji życia kulturalnego w Tarnowie". 6. Sposób organizowania konkursów przez władze miasta stał się przedmiotem krytyki także tarnowskiego kuratora oświaty, który w piśmie do ówczesnego prezydenta Ciepieli zauważa np.: „Wysoce nieprawidłowo władze miasta Tarnowa doraźnie rozwiązują sprawę obsady stanowiska dyrektora II Liceum Ogólnokształcącego. Dotyczy to zarówno procedury przeprowadzania konkursów na wakujące stanowisko dyrektora, jak i formy powołania... Wyraźnie naruszono art. 36 Ustawy o Systemie Oświaty z dnia 7.09.1991". 7. Po kontroli przeprowadzonej przez Komisję Rewizyjną w Miejskim Zarządzie Żłobków i Przedszkoli pisze ona m.in.: „Nieprawidłowości stwierdzone w przypadku wszystkich (!) analizowanych postępowań przetargowych lub z nimi związanych działań budzić mogą zaniepokojenie i nasuwać pytanie, jaki procent przetargów tego typu stanowią przetargi przeprowadzone z naruszeniem obowiązujących przepisów". 8. Z kolei Rada osiedla przy TSM skrytykowała postępowanie przetargowe dotyczące dzierżawy garaży: „Rada Osiedla podważa postępowanie Urzędu Miasta... jako niezgodne z obowiązującym prawem, co narusza podstawowe prawa mieszkańców naszego osiedla... Zauważamy działanie dla dobra wąskiego grona osób, a nie dla mieszkańców..." 9. Ciepiela nie miał żadnych skrupułów, by miasto (czyli podatnicy) wydawało wówczas na samego prezydenta i jego dwóch wiceprezydentów 3 miliardy (starych) złotych. Ciepiela zarabiał wówczas ok. 10 razy więcej niż np. nauczyciel z wyższym wykształceniem, a jego wynagrodzenie ustalał w sposób niejawny i jednoosobowo jego kolega klubowy, Przewodniczący Rady Miejskiej w Tarnowie (wydatki na administrację, czytaj: biurokrację, stanowiły wówczas 10% rocznego budżetu miasta!). 10. Gdy w końcu opozycja złożyła wniosek o odwołanie Zarządu Miasta, na czele którego stał Roman Ciepiela, formułując szereg poważnych zarzutów, Zarząd ten co prawda nie został odwołany (gdyż takie wówczas absurdalne prawo samorządowe funkcjonowało w Polsce), ale za jego pozostawieniem był tylko 22 na 45 radnych, czyli mniejszość. Tak negatywnie był wówczas oceniany Ciepiela i pozostali członkowie Zarządu Miasta Tarnowa. Czy warto więc wchodzić drugi raz do tej samej rzeki i głosować na Romana Ciepielę - człowieka, który już wcześniej nie sprawdził się na stanowisku prezydenta Tarnowa? oprac. dr Marek Ciesielczyk – www.marekciesielczyk.com   tel. 601 255 849601 255 849 Czytaj także ostatni numer tygodnika TEMI z 12 listopada 2014 – tekst pt: „Dlaczego nie warto głosować na Ciepielę" – na stronie 8 (na zdjęciu wyżej), a także suchaj piątkowych spotów wyborczych kandydata Oburzonych i Nowej Prawicy na Prezydenta Tarnowa - dr.Marka Ciesielczyka w Radio ESKA (co godzinę, kilka minut przed wiadomościami).   Zobacz film - "Kogo wysłać na Madagaskar i jak z bieguna korupcji zrobić biegun inwestycyjny? - wywiad z Markiem Ciesielczykiem dla TARWIZJI: https://www.youtube.com/watch?v=uwQAHdPaGgU Call Send SMS Add to Skype You'll need Skype CreditFree via Skype
czytaj więcej...

(1 komentarzy)

Gdy w Polsce umierają chorzy na raka z powodu braku pieniędzy na ich leczenie, dyrektor miejskiego szpitala w Tarnowie (gdzie rządzi PO), Marcin Kuta, który jest równocześnie kandydatem Platformy Obywatelskiej do Sejmiku, finansuje ze środków szpitalnych druk ulotki, na której, na pierwszej stronie jest jego zdjęcie! Poniżej nasz komentarz do tego skandalu oraz odpowiedź dyrektora Kuty.
czytaj więcej...

(2 komentarzy)

Przed sesją Rady Miejskiej w Tarnowie kandydaci na radnych Nowej Prawicy i stowarzyszenia Oburzeni przekazali na ręce wiceprzewodniczącego Rady „nagrody" dla radnej Małgorzaty Mękal, która przeszła z PO do SLD oraz dla radnego Marka Drwala, który także zmienił barwy, przechodząc z PiS do PO. Poniżej prezentujemy galerię zdjęć oraz relację filmową. Także telewizja Kraków w "Kronice Krakowskiej" zaprezentowała relację z "uroczystości" wręczenia nagrody "KAMELEON KADENCJI 2010-2014" przez Nową Prawicę i Oburzonych radnym tarnowskim, którzy zmienili barwy klubowe - Małgorzacie Mękal i Markowi Drwalowi, patrz tutaj: http://www.tvp.pl/krakow/informacja/kronika/wideo/6-xi-2014-godz-1830/17552379 mniej więcej od minuty 9:40 do 10:20
czytaj więcej...
7 listopada w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej (PWSZ) w Tarnowie zorganizowana została kolejna debata kandydatów na prezydenta tego miasta. Okazało się, iż od początku przebiegała ona w taki sposób, iż można było odnieść wrażenie, że jest w jakiś sposób "ustawiona". Jeszcze zamin rozpoczęła się debata organizatorzy zapowiedzieli, iż nie będzie można "prowadzić agitacji", np. kolportować materiałów informujących o kandydatach. Zostali oni bardzo zdawkowo przedstawieni na początku debaty i to było wszystko, czego mogli się o kandydatach dowiedzieć studeci. Dzień wcześniej licealiści organizujący podobną debatę pozwolili każdemu z kandydatów przedstawić się. Równocześnie organizatorzy odpowiednio "nastawili" uczestników spotkania, kolportując przed wejściem materiały wydane przez województwo (przypomnijmy, że jednym z kandydatów jest Roman Ciepiela, obecny wicemarszałek województwa). Kolportowana broszura informowała oczywiście o samych sukcesach województwa (a więc i Ciepieli). Jeden z organizatorów zabronił kandydatowi Nowej Prawicy i stowarzyszenia Oburzeni - dr. Markowi Ciesielczykowi - filmować debatę. Za pretekst posłużyć miał brak na takowe filmowanie zgody obecnej na sali tarnowskiej telewizji internetowej. Gdy organizator zaczął grozić dr. Ciesielczykowi interwencją ochrony, a ten przystał na taką interwencję, okazało się nagle, że telewizja internetowa nic nie ma przeciwko nagrywaniu spotkania przez Ciesielczyka. W czasie debaty prowadzący starali się uniemożliwić wyrażanie krytyki pod adresem polityka Platformy Obywatelskiej, wicemarszałka Ciepieli, argumentując, że krytyka ta nie ma nic wspólnego z zadawanymi przez nich pytaniami. Interwencje prowadzących (patrz niżej nasza relacja filmowa z debaty) miały - jak się wydaje - stworzyć rodzaj "parasola ochronnego" nad Ciepielą. Po zakończeniu debaty jeden z prowadzących zachwycał się dużą frekwencją. Gdy pytaliśmy studentów, dlaczego wzięli udział w debacie, okazało się, że zostali zwolnieni z zajęć, więc przyszli na spotkanie. Rektor uczelni musiał na to wyrazić zgodę. Ciekawe, jaka byłaby frekwencja, gdyby debata odbyła się po poludniu lub wieczorem po zakończeniu zajęć w PWSZ? Już po zakończeniu debaty do niektórych, nieświadomych tego, w czym biorą udział, dotarła informacja, iż dwóch z organizatorów - Jakub Kajmowicz (działacz NZS w PWSZ) oraz Arkadiusz Michalik (b. przewodniczący samorządu studentów) to członkowie Honorowego Komitetu Poparcia Kandydatury Romana Ciepieli na Prezydenta Tarnowa, zaś trzeci - Paweł Gądek to syn Anny Gądek - pracownika PWSZ, dyrektora Instytutu Administracyjno-Ekonomicznego, która także jest członkiem tegoż komitetu! Co więcej, nawet sam prorektor PWSZ Józef Węglarz jest także członkiem komitetu, popierającego Ciepielę. W związku z powyższym stowarzyszenie Oburzeni skierowało list protestacyjny do Ministra Eukacji Narodowej oraz Senatu uczelni, by wyciągnęły stosowne konsekwencje wobec rektora PWSZ, Stanisława Komornickiego, który dopuszcza do upolicznienia uczelni. Przypomnijmy, iż w 2012 roku, w PWSZ w Tarnowie nie mogło odbyć się spotkanie z Jarosławem Kaczyńskim, gdy równocześnie rektor zezwalał na spotkania z innymi politykami. Wówczas to zaprotestował redaktor naczelny "Prawdę mówiąc" Marek Ciesielczyk - patrz: http://powisle.prawdemowiac.pl/newsreader/items/spotkanie-z-jaroslawem-kaczynskim-w-tarnowie-463.html   P.S. Już wkrótce przedstawimy zarzuty różnych instytucji wobec Romana Ciepieli, gdy był prezydentem Tarnowa w latach 1994-1998, by uzmysłowić studentom i pracownikom PWSZ, jakiego człowieka popierają niektórzy spośród nich. Poniżej prezentujemy fragmenty w/w debaty w PWSZ.  
czytaj więcej...
Wczoraj, 5 listopada, w Pałacu Młodzieży w Tarnowie Młodzieżowa Rada Miejska zorganizowała debatę kandydatów na prezydenta miasta. Wróciła sprawa wykorzystywania przez kandydata SLD Jakuba Kwaśnego osoby Jana Hartmana w kampanii wyborczej w Tarnowie. Przypomnijmy, Hartman "zasłynął" swymi skandalicznymi wypowiedziami na temat kazirodztwa. Nawet Palikot potępił Hartmana, zaś postkomunistyczny kandydat na prezydenta Tarnowa Jakub Kwaśny w dalszym ciągu korzysta z jego poparcia. Zachęcamy do obejrzenia fragmentów debaty - patrz film poniżej oraz galeria zdjęć. Każdy może sam wyrobić sobie na tej podstawie zdanie na temat wszystkich kandydatów na prezydenta Tarnowa. P.S. Telewizja Kraków w "Kronice Krakowskiej" zaprezentowała dziś relację z "uroczystości" wręczenia nagrody "KAMELEON KADENCJI 2010-2014" przez Nową Prawicę i Oburzonych radnym tarnowskim, którzy zmienili barwy klubowe -  Małgorzacie Mękal, która z PO przeszła do SLD i Markowi Drwalowi, który zdradził PiS i przyłączył się do PO - patrz tutaj: http://www.tvp.pl/krakow/informacja/kronika/wideo/6-xi-2014-godz-1830/17552379 mniej więcej od minuty 9:40 do 10:20    
czytaj więcej...
W ramach samorządowej kampanii wyborczej Nowa Prawica i stowarzyszenie OBURZENI w Tarnowie zorganizowali happening - uroczyste nadanie imienia jednego z kandydatów na prezydenta tego miasta przejściu podziemnemu. Oprotestowali także włączenie osoby Jana Hartmana, który "zasłynął" swymi wypowiedziami na temat kazirodztwa, w kampanię SLD. 29 października kandydaci na radnych z ramienia Nowej Prawicy Janusza Korwin-Mikke oraz stowarzyszenia Oburzeni w Tarnowie nadali imię Kwaśnego - Ścigały przejściu podziemnemu przy skrzyżowaniu ulic Mickiewicza i Goldhammera. Kwaśny to obecny radny miejski i kandydat SLD na Prezydenta Tarnowa, zaś Ścigała to obecny prezydent maista, oskarżony o korupcję. W czasie kadencji właśnie Ścigały miasto, czyli my wszyscy podatnicy, wydało ok. 5 milionów złotych na absurdalną inwestycję - budowę przejścia podziemnego pod małą w sumie ulicą Mickiewicza. Początkowo budowa miała kosztować tylko nieco ponad 1 milion, później - ponad 3 miliony złotych, a skończyło się na ponad 5 milionach! Jak to w Tarnowie, termin zakończenia prac był kilka razy przesuwany.... Po jednej i drugiej stronie tego przejścia są zebry, a ludzie starsi domagają się teraz nawet wymalowania pasów także przy samym przejściu podziemnym, gdyż często psuje się winda i trudno jest im pokonywać strome schody. Tak czy tak bardzo wiele osób przechodzi przez ulicę Mickiewicza, jak dawniej, łamiąc oczywiście przepisy, co pokazuje nasz film oraz zdjęcia. W ciągu zaledwie kilku minut z przejścia podziemnego nie skorzystało kilkadziesiąt osób! Jak więc widać, władze miasta wyrzuciły w błoto kilka milionów złotych. Jako że jednym z głównych promotorów budowy tego Mrożkowego przejścia podziemnego był radny SLD Jakub Kwaśny, Nowa Prawica i Oburzeni postanowili nadać przejściu jego właśnie imię oraz prezydenta Ryszarda Ścigały, który "kupił" absurdalny pomysł budowy przejścia podziemnego, będącego teraz kulą u nogi mieszkańców i chyba także samych władz. Przy tej okazji kandydaci do Rady Miejskiej Nowej Prawicy i Oburzonych oraz współny kandydat na Prezydenta Tarnowa dr Marek Ciesielczyk zaprotestowali przeciw włączeniu osoby Jana Hartmana w kampanię wyborczą. Po swych skandalicznych wypowiedziach na temat kazirodztwa Hartman został potępiony nawet przez swych towarzyszy z ruchu Palikota. Jednak radny SLD Jakub Kwaśny w dalszym ciągu korzysta skapliwie z poparcia wyborczego Hartmana, prezentując się z nim na współnym zdjęciu. Nowa Prawica i Oburzeni uważają, iż miasto Tarnów, które ostatnio - po aresztowaniu prezydenta Ścigały - ucierpiało wizerunkowo, nie może sobie pozwolić na kolejny skandal związany z posługiwaniem się w czasie kampanii wyborczej przez działacza SLD wizerunkiem tak skompromitowanej osoby, jak Jan Hartman. Poniżej galeria zdjęć oraz relacja filmowa z happeningu Nowej Prawicy i Oburzonych.  
czytaj więcej...
Proponujemy wybrać się w Pieniny na Sokolicę. Polecamy szlak od strony Szczawnicy. Ten od Krościenka jest znacznie bardziej stromy. Więcej napiszemy w listopadowym numerze "Prawdę mówiąc". Poniżej galeria zdjęć i film.
czytaj więcej...