styczeń 2015:

Od wtorku, 30 grudnia (a w niektórych sklepach od 31 grudnia, tj. od środy) można już nabyć kolejny, styczniowy  świąteczny numer "Prawdę mówiąc".

  • Jaka jest jego zawartośc - patrz tekst na główniej stronie portalu.
Aktualnie nie ma żadnych nadchodzących wydarzeń.
Po skardze wyborczej, złożonej przez kandydata na Prezydenta 100-tysięcznego Tarnowa (Małopolska) z ramienia Nowej Prawicy i stowarzyszenia OBURZENI – Marka Ciesielczyka, Sąd Okręgowy w tym mieście wyznaczył termin prawdopodobnie pierwszej w Polsce rozprawy w sprawie unieważnienia wyborów samorządowych. Bezpośrednio po przeprowadzeniu wyborów samorządowych w małopolskim Tarnowie kandydat na prezydenta tego miasta oraz na radnego z ramienia Komitetu Wyborczego Nowa Prawica – Janusza Korwin-Mikke i stowarzyszenia OBURZENI, Marek Ciesielczyk skierował do tarnowskiego Sądu Okręgowego pierwszą w Polsce skargę wyborczą, domagając się z powodu licznych nieprawidłowości unieważnienia wyborów do Rady Miejskiej w okręgu wyborczym nr 3 – Piaskówka, Klikowa, Krzyż, Starówka – szczegóły patrz:http://www.tvn24.pl/krakow,50/protest-wyborczy-w-tarnowie-zadaja-uniewaznienia-wynikow-i-powtorzenia-wyborow,490304.html http://www.wprost.pl/ar/480803/Protest-wyborczy-w-Tarnowie/ http://prawica.net/39951 O swym proteście skarżący poinformował w głównym wydaniu FAKTÓW TVN i WYDARZEŃ POLSAT – patrz:https://www.youtube.com/watch?v=m5I2oqRNavQ Rozprawa ws. unieważnienia wyborów odbędzie się w Sądzie Okręgowym w Tarnowie, ul. Dąbrowskiego 27, w sali nr 103, w środę, 17 grudnia, o godzinie 9:oo. Zapraszamy wszystkich obywateli, zainteresowanych jej przebiegiem.
czytaj więcej...

(3 komentarzy)

Dzisiaj, 1 grudnia odbyła się pierwsza sesja nowej Rady Miejskiej w Tarnowie. Nie było Ścigały, a jeden z radnych nie wiadomo, gdzie zmierza... Na ślubowaniu radnych na pierwszej sesji zabraklo Ryszarda Ścigały. Niezbyt komfortowo czuć się musiało ponad 800 mieszkańców Tarnowa, którzy oddali głos na byłego prezydenta, oskażonego teraz o korupcję. Niektórzy w kuluarach żartowali, iż nieobecność Ścigały na pierwszej sesji może wynikać z jego ponownych "przygód" z wymiarem sprawiedliwości. Wybrano nowego Przewodniczącego Rady Miejskiej, którym został Kazimierz Koprowski. Przypomnijmy, iż Koprowskiemu zabrakło ok. 700 głosów, by pokonać Ciepielę w drugiej turze. Dlaczego PiS przegrał w Tarnowie po raz trzeci (a właściwie już po raz czwarty) z rzędu wybory prezydenckie, napiszemy już wkrótce. Warto zwrócić uwagę na wynik tajnego głosowania na Przewodniczącego Rady Miejskiej. Za Koprowskim głosowało 14 radnych, jeden był przeciw, a 9 wstrzymało się od głosu. Jeśli przyjmiemy, iż wszyscy radni PiS (a jest ich 13) głosowali za Koprowskim, przeciw musiał być albo jeden z dwóch radnych "Tarnowian", albo jeden z trzech radnych SLD, albo jeden z sześciu radnych PO. Jakby nie było, na pewno za Koprowskim nie głosował jeden z radnych "Tarnowian", a jeśli nie, przeciwko niemu musiał być jeden z radnych PiS! Wynik tego głosowania oznacza, iż albo "Tarnowianie" wcale nie są z PiS (jak deklarowali), albo wśród radnych PiS jeden radny (radna?) jest nielojalny. Warto nad tym się zastanowić, gdyż prezydent Ciepiela - by móc skutecznie rządzić - potrzebuje nie tylko swych 6 radnych, ale także 3 z SLD i 4 dodatkowych - albo 3 z "Tarnowian" i jednego z PiS, albo 4 z PiS. Czy uda się Ciepieli rozbić klub PiS? Jak niektórzy pamiętają, w przeszlości radna Anna Czech przeszła do obozu ówcześnego prezydenta Bienia, a w czasie ostatniej kampanii parlamentarnej popierała w telewizyjnym spocie PSL kandydata do Senatu tej partii! Czechowa jest dyrektorem szpitala, który podlega marszałkowi, a - jak wiadomo - w województwie rządzi PO. Jaki stąd wniosek? Jeśli Ciepiela zastosuje skuteczną taktykę salami, pierwszą do "odcięcia" od klubu PiS może być radna Czech? Pamiętać także należy, iż radny Sak swego czasu także wziął rozwód z PiS. Scenariusz numer dwa - gdy nie uda się Ciepieli i PO rozbić klub PiS - to zmuszanie radnych Prawa i Sprawiedliwości do głosowania za projektami prezydenta, obwieszczając całemu światu, że głosowanie przeciw byłoby działaniem na szkodę miasta. Scenariusz numer trzy - to wyłuskiwanie pojedynczych radnych z klubu PiS przed pojedyńczymi głosowaniami. Taka taktyka już się wielokrotnie sprawdziła w różnych gminach. Po pewnym czasie część opozycji w radzie gminy głosuje za projektami wójta, burmistrza czy prezydenta, gdyż jest zmęczona ciagłą konfrontacją z nim. Dodać na końcu wypada, iż obecny skład Rady Miejskiej w Tarnowie może ulec zmianie, gdy w pierwszej w Polsce sprawie o unieważnienie wyborów, do której dojdzie w Sądzie Okręgowym w Tarnowie (po skardze wyborczej Marka Ciesielczyka) 17 grudnia, zarządzone zostanie powtórzenie wyborów w okręgu numer 3 - patrz: http://www.tvn24.pl/krakow,50/protest-wyborczy-w-tarnowie-zadaja-uniewaznienia-wynikow-i-powtorzenia-wyborow,490304.html oraz http://www.wprost.pl/ar/480803/Protest-wyborczy-w-Tarnowie/ a także: http://prawica.net/39951   Poniżej więcej zdjęć oraz relacja filmowa z sesji:
czytaj więcej...

(1 komentarzy)

Jako kandydat na Prezydenta Tarnowa Komitetu Wyborczego Nowa Prawica – JKM oraz Przewodniczący stowarzyszenia Oburzeni w Tarnowie, a także jako członek zarządu stowarzyszenia Uczciwość i kandydat na radnego Komitetu Wyborczego Nowa Prawica - JKM apelujemy do wszystkich mieszkańców Tarnowa – zwłaszcza naszych wyborców oraz tych, którzy nie brali udziału w pierwszej turze wyborów prezydenckich, by w niedzielę, 30 listopada wzięli udział w drugiej turze i oddali swój głos na dr. Kazimierza Koprowskiego. Kierujemy się wyłącznie dobrem naszego miasta oraz racjonalną i głęboko przemyślaną oceną możliwości skutecznego działania obydwu kandydatów na rzecz wyprowadzenia Tarnowa z trwającego od lat kryzysu gospodarczo-wizerunkowego. Naszym zdaniem p. Roman Ciepiela nie sprawdził się na stanowisku prezydenta miasta w latach 90-tych, a także pełniąc funkcję wicemarszałka województwa małopolskiego. Nie daje więc gwarancji żadnego sukcesu jako przyszły prezydent miasta. Ponadto będąc prominentnym funkcjonariuszem Platformy Obywatelskiej, p. Ciepiela ponosi współodpowiedzialność za dotychczasową katastrofę ekonomiczno-demograficzno-wizerunkową Tarnowa, jako że jego partia odgrywa w zarządzaniu sprawami naszego miasta kluczową rolę od 8 już lat. Oddanie głosu na dr. Kazimierza Koprowskiego 30 listopada jest - naszym zdaniem – słuszną decyzją, która może dać początek koniecznym zmianom w naszym mieście. Uważamy za nasz obowiązek zajęcie jasnego stanowiska w sytuacji, gdy w drugiej turze wyborów bierze udział tylko dwóch w/w kandydatów. Mamy nadzieję, iż także inne ugrupowania, które brały udział w wyborach do Rady Miejskiej w Tarnowie oraz pozostali kandydaci na Prezydenta Tarnowa (z pierwszej tury wyborów) również poprą dr. Kazimierza Koprowskiego, kierując się nie sympatiami politycznymi czy personalnymi, lecz wyłącznie troską o nasz gród. dr Marek Ciesielczyk – kandydat na Prezydenta Tarnowa z ramienia KW Nowa Prawica – JKM i Przewodniczący stowarzyszenia OBURZENI w Tarnowie Kazimierz Żak –członek zarządu Porozumienia Samorządowego Uczciwość w Tarnowie i kandydat na radnego Rady Miejskiej w Tarnowie z ramienia KW Nowa Prawica - JKM Jakim prezydentem był naprawdę Roman Ciepiela patrz film:https://www.youtube.com/watch?v=7S2Sc5etgXc   Tarnów, 26 listopada 2014
czytaj więcej...
Wczoraj, w sobotę, 22 listopada gościł w Tarnowie Prezes Prawa i Sprawiedliwości, Jarosław Kaczyński. W wypełnionej po brzegi Sali Lustrzanej były premier RP poparł kandydaturę dr. Kazimierza Koprowskiego na Prezydenta Tarnowa. Kaczyński zachęcał tarnowian do udziału w drugiej turze wyborów prezydenckich 30 listopada i do głosowania na Kazimierza Koprowskiego. Prezes PiS zauważył, że choć w tych wyborach prezydenckich nie startuje oskarżony o korupcję Ryszard Ścigała, to jego dotychcasowy (prze 7 lat!) sojusznik - Platforma Obywatelska wystawia Romana Ciepielę - człowieka, który w pewnym sensie nadzorował - jako wicemarszałek województwa - kontrowersyjne inwestycje drogowe, a także Małopolski Ośrodej Ruchu Drogowego, który teraz także kojarzy się korupcją. Kaczyński nie zostawił suchej nitki na Ciepieli, jako przedstawicielu PO, partii, która symbilizuje teraz afery i nieudolność w rządzeniu. Były premier RP zaapelował o poparcie Koprowskiego 30 listopada jako gwaranta zmian w Tarnowie. Bez tych zmian Tarnów w dalszym ciagu będzie tkwił w maraźmie. Patrz galeria zdjęć niżej oraz relacja filmowa ze spotkania tarnowian z Jarosławem Kaczyńskim.
czytaj więcej...

(2 komentarzy)

20 i 21 listopada Marek Ciesielczyk wystąpił w głównym wydaniu WYDARZEŃ w telewizji POLSAT oraz głównym wydaniu FAKTÓW w telewizji TVN, mówiąc o pierwszym proteście wyborczym w Tarnowie, złożonym przez Nową Prawicę i stowarzyszenie Oburzeni. Patrz informacja TVN24 i WPROST na temat tego protestu - kliknij tutaj: http://www.tvn24.pl/protest-wyborczy-w-tarnowie-zadaja-uniewaznienia-wynikow-i-powtorzenia-wyborow,490304,s.html oraz tutaj: http://www.wprost.pl/ar/480803/Protest-wyborczy-w-Tarnowie/ oraz artykuł wcześniejszy, kto, gdzie i jak ustala wynik wyborczy Ciesielczyka - kliknij tutaj: http://tarnow.prawdemowiac.pl/newsreader/items/czy-wyniki-wyborcze-marka-ciesielczyka-ustalane-sa-przy-urnie-czy-gdzie-indziej.html Poniżej wypowiedzi Ciesielczyka dla FAKTÓW TVN i WYDARZEŃ POLSAT.
czytaj więcej...
Wiceszef Państwowej Komisji Wyborczej major Stanisław Kosmal (na zdjęciu, PAP) w stanie wojennym skazywał za rozpowszechnianie ulotek "mogących budzić niepokój społeczny", o czym można przeczytać na na stronach internetowych Instytutu Pamięci Narodowej - poinformował "Nasz Dziennik". "Sprawa przeciwko Ireneuszowi Sinkiewiczowi oskarżonemu o to, że w dniu 11 czerwca 1982 r. w Warszawie przenosił w celu rozpowszechniania ulotki i pisma zawierające fałszywe wiadomości mogące wywołać niepokój publiczny. Skazany na 8 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu warunkowym na 2 lata (na poczet orzeczonej kary zaliczono okres tymczasowego aresztowania)" - cytuje "ND". W składzie sędziowskim orzekającym w tej sprawie figuruje sędzia zawodowy Sądu Najwyższego Izby Wojskowej mjr Stanisław Kosmal. "Są jeszcze inne sprawy, w których dzisiejszy wiceprzewodniczący PKW orzekał w latach 1982-1983: o prowadzenie nielegalnej działalności w ramach członkostwa w NSZZ Solidarność, o kontynuowanie działalności związkowej NSZZ Solidarność i rozpowszechnianie nielegalnych wydawnictw w 1981 i 1982 roku, o działalność w Międzynarodowym Robotniczym Komitecie Solidarności po wprowadzeniu stanu wojennego oraz śledztwo przeciwko Jackowi Marczewskiemu podejrzanemu o przechowywanie wydawnictw NSZZ Solidarność" - napisał autor artykułu w "ND" Jacek Dytkowski. Rajmund Pollak, były szef Solidarności w Fiat Auto Poland, zapytał bezpośrednio przewodniczącego PKW Stefana Jaworskiego, czy zna przeszłość mjr. Kosmala. Uderzyło go bowiem, że sędzia stanu wojennego jest drugą najważniejszą osobą, jeśli chodzi o decyzje wyborcze. "- Jeżeli major Kosmal jest wiceprzewodniczącym PKW, to gdzie mamy tę odnowę w państwie? Stoimy przed sytuacją, w której sędzia stanu wojennego sprawdza legalność wyborów. Skoro Trybunał Konstytucyjny w marcu 2011 r. uznał, że Dekrety Rady Państwa PRL o wprowadzeniu w 1981 r. stanu wojennego są niekonstytucyjne, to powinno za tym pójść rozliczenie wszystkich prokuratorów i sędziów z orzekanych wówczas aresztowań i wyroków. Akurat ten sędzia nie miał odwagi wówczas powiedzieć: . Mógł złożyć dymisję. Była przecież grupa ludzi odważnych, którzy tak postępowali" - powiedział na łamach "ND" Pollak. W oficjalnym piśmie z 4 października 2011 roku Stefan Jaworski zaznaczył, że w stanie wojennym Kosmal orzekał w Izbie Wojskowej Sądu Najwyższego "tylko" w składach odwoławczych i został pozytywnie zweryfikowany w 1990 roku do składu Sądu Najwyższego. Sprawę przeciwko Tadeuszowi Wypychowi, Jackowi Marczewskiemu i innym, w której orzekał mjr Kosmal, wprawdzie umorzono, ale tylko dzięki amnestii. "- Sprawa rozpoczęła się 10 lipca 1982 r., a dopiero 7 listopada 1983 r. Sąd Warszawskiego Okręgu Wojskowego umorzył postępowanie karne na podstawie ustawy z 21 lipca 1983 r. o amnestii. Czy można sobie wyobrazić ogrom cierpień, jakich doznawali ci dzielni ludzie przez ponad rok rewizji, aresztowań, przesłuchań? A co przeżywały wtedy ich rodziny? Natomiast pan sędzia Stanisław Kosmal nie miał jakoś skrupułów, wydając pół roku od rozpoczęcia sprawy postanowienia o utrzymaniu aresztu tymczasowego dla ludzi, których jedyną winą była kontynuacja działalności w NSZZ Solidarność" - powiedział Dytkowskiemu Pollak. Sprawa piastowania funkcji zaufania publicznego przez sędziego orzekającego w czasach stanu wojennego wywołuje oburzenie wśród kombatantów i ofiar represji komunistycznych. - Dla mnie to kuriozum. Mija właśnie 30 lat od wprowadzenia stanu wojennego. Większość zwykłych obywateli, którzy nie znali wówczas przepisów, nie wiedziała, że było to niezgodne z prawem. Natomiast każdy sędzia i prokurator miał pełną świadomość, że wprowadzenie stanu wojennego jest nielegalne. Kiedyś mówił o tym Janusz Krupski, kierownik Urzędu do spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, że są to przestępcy w togach" - oburzył się w wypowiedzi dla gazety przewodniczący Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Internowanych i Represjonowanych Jan Olewiński. Zbulwersowany jest także Władysław Walec, który od 1981 roku był aktywnym działaczem Solidarności, za co poddano go inwigilacji, dostał też wyrok więzienia za odmowę pełnienia służby wojskowej. Do tej pory nie doczekał się rehabilitacji. Jego zdaniem, sprawiedliwości nie będzie, "bo ten system ma przedłużone ręce". Przypadek Kosmala to ewidentny efekt braku lustracji środowiska sędziowskiego. Pozytywna weryfkacja w 1990 roku oznacza tylko tyle, że orzekający w stanie wojennym sędziowie zostali dopuszczeni do dalszej pracy w zawodzie. Po tylu latach można jednak bez problemu - chociażby z racji wieku - znaleźć sędziów nieuwikłanych w żenującą przeszłość z okresu PRL, zwłaszcza do pełnienia tak prestiżowych funkcji jak w Państwowej Komisji Wyborczej. Podobnie uważa Antoni Macierewicz: "- Z prawdziwym zdziwieniem odbieram wyjaśnienia przewodniczącego Jaworskiego o tym, że sędzia Kosmal został . Jak wiadomo, nie było wtedy żadnej weryfikacji sędziów. W związku z tym nie wiem, na czym miałaby polegać ta pozytywna weryfikacja. Słowa szefa PKW to, delikatnie mówiąc, minięcie się z prawdą. Brak weryfikacji sędziów jest jednym z powodów olbrzymich kłopotów polskiego wymiaru sprawiedliwości. Ponieważ orzekają bądź podejmują decyzje - jak w tym wypadku - ludzie, którzy przyczynili się do nieszczęść Narodu Polskiego i brali udział w takich działaniach. To, że stan wojenny jest nielegalny, było jasne już wtedy" - powiedział "Naszemu Dziennikowi" były minister spraw wewnętrznych. Jerzy Bukowski za: www.isakowicz.pl P.S. Kosmal przestał być członkiem PKW 20 listopada. Na filmie poniżej demonstarcja  Krakowie przeciw fałszerwstwom wyborczym.
czytaj więcej...

(1 komentarzy)

Mottem tego tekstu niech będą słowa redaktora Zygmunta Szycha, które ukazały się na łamach „Gazety Krakowskiej" 2 listopada 1995 roku: „ ... co byłoby, gdyby w Radzie Miasta nie było radnego Ciesielczyka i gdyby nie zechciał on... ujawniać publicznie rozmaitych nieprawidłowości? Co by było? ... ludzie, którzy zdominowali Radę Miasta w Tarnowie, rośliby w siłę. Boję się, że odbywałoby się to w poczuciu rosnącej bezkarności i braku jakiejkolwiek krytyki... gdyby nie było radnego Ciesielczyka, trzeba by go było wymyślić".   Tak zwane „wybory samorządowe", które odbyły się 16 listopada pokazały, że w/w Marek Ciesielczyk nie może wejść do Rady Miejskiej w Tarnowie, gdyż lista, z której startował (Nowa Prawica – Oburzeni) uzyskała rzekomo 3 głosy mniej od listy SLD w okręgu wyborczym nr 3 – Piaskówka, Klikowa, Krzyż, Starówka. Okazało się równocześnie, że w okręgu tym doszło do szeregu nieprawidłowości, o których mówił m.in. sam Ciesielczyk w głównym wydaniu FAKTÓW TVN o godz. 19:oo, 20 listopada – patrz – (po reklamach ok. 3 min): http://fakty.tvn24.pl/ogladaj-online,60/fakty-20-11-2014,490794.html Wyszło także na jaw, iż w tym właśnie okręgu wyborczym ponad 600 głosów uznanych zostało za nieważne. Teraz, po złożeniu protestu wyborczego, czekamy na decyzję Sądu Okręgowego w Tarnowie w sprawie ponownego przeliczenia głosów i sprawdzenia, czy rzeczywiście aż tyle głosów powinno zostać uznane za nieważne i ile z tych głosów padło na Ciesielczyka lub innych kandydatów z listy Nowa Prawica – Oburzeni – patrz informacja TVN24 na temat protestu wyborczego w Tarnowie: http://www.tvn24.pl/protest-wyborczy-w-tarnowie-zadaja-uniewaznienia-wynikow-i-powtorzenia-wyborow,490304,s.html Problemy Ciesielczyka zaczęły się w latach 90-tych, gdy – z powodu jego walki z korupcją – zaczęto o nim mówić „sumienie Tarnowa". Co ciekawe, Ciesielczyk zaczął osiągać znakomite wyniki wyborcze – np. jako niezależny kandydat do Senatu RP w 2001 r. okazał się najpopularniejszym politykiem w Tarnowie (w całym okręgu wyborczym zajął wówczas pierwsze „niemedalowe" miejsce) – patrz artykuły niżej: W roku 2002 sondaże dawały mu w pewnym momencie szanse na zwycięstwo w wyborach na Prezydenta Tarnowa. Wówczas zaczęła się zmasowana kampania medialna przeciw Ciesielczykowi, a jego wyniki wyborcze nagle się zmieniły. W „Złotej Księdze Samorządu Polskiego" czytamy o dr. Ciesielczyku: „ ... najbardziej tępiony radny ze względu na swą walkę z korupcją" – patrz: http://www.marekciesielczyk.com Jeszcze w wyborach samorządowych w 2002 roku udało się Ciesielczykowi uzyskać jeden z lepszych wyników do Rady Miejskiej w swoim okręgu – 514 głosów. Od tego momentu dzieją się rzeczy dziwne. Mimo że Ciesielczyk startuje w trzech kolejnych wyborach do Rady Miejskiej w Tarnowie w trzech różnych okręgach, w których zasadniczo różni się liczba wyborców, zawsze uzyskuje rzekomo zbliżony wynik – między 280-290 głosów, który zawsze uniemożliwia wejście do Rady Miejskiej: w roku 2006 w okręgu 4 – 283 głosy, w 2010 w okręgu 1 – 293 głosy, a w tym roku w okręgu 3 – 287 głosów, zaś lista wyborcza, na której jest Ciesielczyk uzyskuje rzekomo 3 głosy mniej niż „biorąca" mandat radnego lista SLD! Przypomnijmy: równocześnie ponad 600 głosów w tym okręgu zostaje uznane za nieważne, a świadkowie twierdzą (co zostało zgłoszone w w/w proteście wyborczym, skierowanym do Sądu Okręgowego), iż na innej liście nie było nazwiska kandydata, który został zarejestrowany, a drugi, który z kandydowania zrezygnował za późno, był na liście, lecz komisje informowały (niezgodnie z Kodeksem wyborczym!), iż nie można na niego głosować. Zobaczymy, ile protestów wyborczych w Polsce sądy okręgowe uznają za uzasadnione, w ilu okręgach wybory zostaną powtórzone i czy wśród nich będą także tarnowskie okręgi wyborcze? Stowarzyszenie OBURZENI w Tarnowiehttp://www.oburzeni.pl
czytaj więcej...
Dzisiaj, 19 listopada do Sądu Okręgowego w Tarnowie skierowany został pierwszy protest wyborczy, który skutkować może (przynajmniej częściowym, bo w okręgu nr 3) unieważnieniem wyborów samorządowych w tym mieście. Okazuje się, iż w okręgu nr 3 – Piaskówka, Klikowa, Krzyż, Starówka Komitet Wyborczy Nowa Prawica Janusza Korwin-Mikke uzyskał tylko 3 głosy mniej od SLD i dlatego nie Marek Ciesielczyk, lecz Małgorzata Mękal, (która sama otrzymała mniej głosów od Ciesielczyka) ma wejść do Rady Miejskiej. W okręgu tym aż ponad 600 głosów uznano za nieważne. Według posiadanych prze nas informacji znaczna ich część to głosy oddane na listę nr 7 KW Nowa Prawica – Janusza Korwin-Mikke, a przede wszystkim na kandydata nr 1 na tej liście – Marka Ciesielczyka. Nowa Prawica miała otrzymać w tym okręgu zaledwie 3 głosy mniej niż SLD, co skutkować ma uzyskaniem jednego mandatu radnego przez postkomunistów i brakiem takowego mandatu dla listy nr 7 Nowa Prawica. W złożonym dzisiaj do Sądu Okręgowego w Tarnowie proteście wyborczym wnioskuje się o ponowne przeliczenie głosów i ponowne przeanalizowanie wszystkich głosów uznanych za nieważne, zwłaszcza przypadków uznanych za sporne i dotyczących listy nr 7 – Nowa Prawica, gdyż może to mieć decydujący wpływ na faktyczne wyniki list nr 6 i 7 w tym okręgu i uzyskanie mandatu radnego przez jeden z tych komitetów wyborczych. Naoczni świadkowie potwierdzają, iż na przykład w lokalu wyborczym przy ul. Słowackiego (V LO) członkowie komisji wyborczej informowali wyborców, że nie należy oddawać głosu na kandydata ostatniego na liście nr 15 KW Tarnowianie, jako że zrezygnował z udziału w wyborach. Faktycznie Henryk Chrobak wycofał się z wyborów, lecz uczynił to zbyt późno, by nie było możliwości oddania na niego głosu, jak informowała komisja wyborcza. Głosy oddane na niego powinny wg Kodeksu wyborczego „przejść" na całą listę wyborczą. Niektórzy wyborcy dowiedziawszy się od komisji wyborczej, iż nie można głosować na Chrobaka (co było nieprawdą), mogli swój głos oddać na przykład na listę nr 6 KWW SLD Lewica Razem, co mogło mieć następnie decydujący wpływ na uzyskanie wyniku o 3 głosy lepszego od listy nr 7 i uzyskanie mandatu radnego przez SLD. W proteście wyborczym wnioskuje się o sprawdzenie zgłoszonych dowodów na to, iż pozbawiono wyborców możliwości oddania głosu na p. Chrobaka. Są świadkowie, którzy twierdzą, iż w co najmniej kilku obwodach, np. w komisji przy ul. Romanowicza czy też w TCK na kartach do głosowania listy nr 15 nie było nazwiska p. Bartłomieja Wojciecha Kawuli, co mogło skutkować np. tym, iż lista ta uzyskała mniej głosów, iż p. Kawula został pozbawiony możliwości uzyskania mandatu radnego i w końcu tym, że część wyborców nie mogąc zagłosować na p. Kawulę, mogło oddać swój głos np. na jakiegoś kandydata z listy nr 6, pozbawiając listy nr 7 możliwości uzyskania mandatu radnego (różnica w wynikach tych list wyniosła przecież zaledwie 3 głosy). W związku z tym padł wniosek o ponowne sprawdzenie kart do głosowania listy nr 15 w celu ustalenia, czy zeznania w/w świadków są zgodne ze stanem faktycznym, to znaczy, że np. w komisjach przy ul. Romanowicza i w TCK karty do głosowania nie zawierały nazwiska p. Kawuli, zarejestrowanego wcześniej kandydata. Należy także sprawdzić, jak to się stało, iż p. Kawula uzyskał w całym okręgu 1 głos, co oznaczałoby – przy założeniu, iż w/w świadkowie mówią prawdę, że dokonano w tym przypadku fałszerstwa? Dlatego też skierowane zostało równolegle do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. Ponadto można znaleźć wielu świadków na to, iż członkowie komisji wyborczych informowali, że należy wybrać tylko jedną osobę na każdej karcie do głosowania (chodziło oczywiście o karty w wyborach prezydenta miasta, radnych miejskich i wojewódzkich), lecz znaczna część wyborców zrozumiała to jako nakaz głosowania na każdej karcie w wyborach do Rady Miejskiej, co oczywiście unieważniało automatycznie głos. Należy więc sprawdzić, jaki procent głosów uznanych za nieważne, stanowiły przypadki głosowania na wielu kandydatów do Rady Miejskiej z różnych list wyborczych. Jako że opisane wyżej przypadki naruszania Kodeksu wyborczego mogły w istotny sposób wpłynąć na wynik wyborów do Rady Miejskiej – zwłaszcza w okręgu nr 3 i w przypadku list nr 15, 7 i 6, złożony został wniosek o unieważnienie wyborów do Rady Miejskiej w okręgu nr 3 w Tarnowie i zarządzenie ponownych wyborów. Warto w tym miejscu przypomnieć niedawno przedstawiono dowody masowego fałszowania wyborów do Parlamentu Europejskiego, a dokładniej mówiąc – podpisów poparcia dla różnych komitetów wyborczych – patrz artykuł na ten temat: http://oburzeni.pl/masowe-oszustwa-wyborcze/ Poniżej film obrazujący opisaną sytuację w Tarnowie:
czytaj więcej...
Zanim wrzucisz kartę do urny wyborczej 16 listopada, przeczytaj i posłuchaj (film niżej), jakim prezydentem Tarnowa w latach 1994-98 był naprawdę wicemarszałek województwa Roman Ciepiela, obecny kandydat Platformy Obywatelskiej na prezydenta tego miasta: 1. Po kompleksowej kontroli gospodarki finansowej Tarnowa Regionalna Izba Obrachunkowa w Krakowie stwierdziła w piśmie z 12.05.1995 do ówczesnego prezydenta Ciepieli szereg nieprawidłowości, m.in.: „brak należytej troski o mienie komunalne", zaś wojewoda zarzucił Ciepieli, iż nie zaplanowane wcześniej zmiany personalne obciążą niebezpiecznie budżet 1996 roku i wywołają negatywne skutki. Wojewoda zagroził Ciepieli, iż jeśli nie otrzyma stosownych wyjaśnień, będzie zmuszony wypowiedzieć część umowy pilotażowej (dotyczącej teatru miejskiego). 2. W swym postanowieniu z dnia 26.08.1995 Prokuratura Rejonowa w Tarnowie zarzuciła Zarządowi Miasta złamanie prawa w przypadku powołania prezesa spółki miejskiej w drodze konkursu: „Powyższa uchwała (Zarządu Miasta w sprawie powołania prezesa spółki komunalnej MPGK, przyp. M.C.) została podjęta wbrew treści paragrafu 11, ust. 2 aktu przekształcenia przedsiębiorstwa komunalnego w spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością." 3. W czerwcu 1995 na sesji Rady Miejskiej jeden z najbliższych współpracowników Ciepieli, naczelnik Wydziału Gospodarki Komunalnej Urzędu Miasta Tarnowa, Andrzej Jeleń (który później był wiceprezydentem Tarnowa), poinformował radnych, iż powodem jego odejścia z Urzędu Miasta była: „niekompetencja i złośliwość Romana Ciepieli oraz brak jakiejkolwiek koncepcji zarządzania gospodarką komunalną w mieście..." 4. Odwołanie starego i powołanie nowego dyrektora miejskiego teatru, nie konsultowane z Komisją Kultury, teatralny SPATiF i związki zawodowe uznały za „wysoce nieetyczne". 5. Zaś w grudniu 1995 roku kilkunastu przedstawicieli plastyków i aktorów tarnowskich (m.in. Martynów, Depukat) skierowało do władz miasta petycję, w której czytamy m.in.: „Działania (Przewodniczącego Komisji Kultury, przyp. M.C.) sprowadzają się najczęściej do dezinformacji, generowania konfliktów, totalitaryzacji życia kulturalnego w Tarnowie". 6. Sposób organizowania konkursów przez władze miasta stał się przedmiotem krytyki także tarnowskiego kuratora oświaty, który w piśmie do ówczesnego prezydenta Ciepieli zauważa np.: „Wysoce nieprawidłowo władze miasta Tarnowa doraźnie rozwiązują sprawę obsady stanowiska dyrektora II Liceum Ogólnokształcącego. Dotyczy to zarówno procedury przeprowadzania konkursów na wakujące stanowisko dyrektora, jak i formy powołania... Wyraźnie naruszono art. 36 Ustawy o Systemie Oświaty z dnia 7.09.1991". 7. Po kontroli przeprowadzonej przez Komisję Rewizyjną w Miejskim Zarządzie Żłobków i Przedszkoli pisze ona m.in.: „Nieprawidłowości stwierdzone w przypadku wszystkich (!) analizowanych postępowań przetargowych lub z nimi związanych działań budzić mogą zaniepokojenie i nasuwać pytanie, jaki procent przetargów tego typu stanowią przetargi przeprowadzone z naruszeniem obowiązujących przepisów". 8. Z kolei Rada osiedla przy TSM skrytykowała postępowanie przetargowe dotyczące dzierżawy garaży: „Rada Osiedla podważa postępowanie Urzędu Miasta... jako niezgodne z obowiązującym prawem, co narusza podstawowe prawa mieszkańców naszego osiedla... Zauważamy działanie dla dobra wąskiego grona osób, a nie dla mieszkańców..." 9. Ciepiela nie miał żadnych skrupułów, by miasto (czyli podatnicy) wydawało wówczas na samego prezydenta i jego dwóch wiceprezydentów 3 miliardy (starych) złotych. Ciepiela zarabiał wówczas ok. 10 razy więcej niż np. nauczyciel z wyższym wykształceniem, a jego wynagrodzenie ustalał w sposób niejawny i jednoosobowo jego kolega klubowy, Przewodniczący Rady Miejskiej w Tarnowie (wydatki na administrację, czytaj: biurokrację, stanowiły wówczas 10% rocznego budżetu miasta!). 10. Gdy w końcu opozycja złożyła wniosek o odwołanie Zarządu Miasta, na czele którego stał Roman Ciepiela, formułując szereg poważnych zarzutów, Zarząd ten co prawda nie został odwołany (gdyż takie wówczas absurdalne prawo samorządowe funkcjonowało w Polsce), ale za jego pozostawieniem był tylko 22 na 45 radnych, czyli mniejszość. Tak negatywnie był wówczas oceniany Ciepiela i pozostali członkowie Zarządu Miasta Tarnowa. Czy warto więc wchodzić drugi raz do tej samej rzeki i głosować na Romana Ciepielę - człowieka, który już wcześniej nie sprawdził się na stanowisku prezydenta Tarnowa? oprac. dr Marek Ciesielczyk – www.marekciesielczyk.com   tel. 601 255 849601 255 849 Czytaj także ostatni numer tygodnika TEMI z 12 listopada 2014 – tekst pt: „Dlaczego nie warto głosować na Ciepielę" – na stronie 8 (na zdjęciu wyżej), a także suchaj piątkowych spotów wyborczych kandydata Oburzonych i Nowej Prawicy na Prezydenta Tarnowa - dr.Marka Ciesielczyka w Radio ESKA (co godzinę, kilka minut przed wiadomościami).   Zobacz film - "Kogo wysłać na Madagaskar i jak z bieguna korupcji zrobić biegun inwestycyjny? - wywiad z Markiem Ciesielczykiem dla TARWIZJI: https://www.youtube.com/watch?v=uwQAHdPaGgU Call Send SMS Add to Skype You'll need Skype CreditFree via Skype
czytaj więcej...

(1 komentarzy)